Wyjałowiony miłością,
wiszę na twych dłoniach
niezgodny sam z sobą,
obrazoburczy anioł. - pewnie nudzę, bo zachwalę, ale bardzo ładnie Ci to wyszło i tak pięknie ukazane, jak ja lubię uczucia w tekstach,
Autor bez uczucia to nie autor, to tylko pusta powłoka i klawiatura lub pióra. Dobrze, że masz tyle do przekazania pięknych, prawdziwych, smutnych uczuć; 5 :)
Komentarze (5)
Pokazany cały ból matki trzymającej swego syna na kolanach. Ty ubrałeś to w slowa. Pozdrawiam 5
Dziękuję, pasjo za Twój komentarz.
Wyjałowiony miłością,
wiszę na twych dłoniach
niezgodny sam z sobą,
obrazoburczy anioł. - pewnie nudzę, bo zachwalę, ale bardzo ładnie Ci to wyszło i tak pięknie ukazane, jak ja lubię uczucia w tekstach,
Autor bez uczucia to nie autor, to tylko pusta powłoka i klawiatura lub pióra. Dobrze, że masz tyle do przekazania pięknych, prawdziwych, smutnych uczuć; 5 :)
Dziękuję, NataliO
Miłość, która jest jak część naszego ciała...Miłość największa, oczywista, najsilniejsza...Jednak to nie ból matki tu czuję... 5.
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania