pieta

z brzegów

ust twoich

opadam

wprost

w rozwinięty

wachlarz

twoich palców

 

wyjałowiony

miłością

wiszę

na twych

dłoniach

niezgodny

sam z sobą

obrazoburczy

anioł

 

i gdy

pochylasz

nade mną

swą głowę

odejmuje

mnie strach

przed potępieniem

 

martwy

rozwarstwiony

prawdą

przynależny

twoim dłoniom

matko aniołów

Średnia ocena: 3.6  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania