pieta
z brzegów
ust twoich
opadam
wprost
w rozwinięty
wachlarz
twoich palców
wyjałowiony
miłością
wiszę
na twych
dłoniach
niezgodny
sam z sobą
obrazoburczy
anioł
i gdy
pochylasz
nade mną
swą głowę
odejmuje
mnie strach
przed potępieniem
martwy
rozwarstwiony
prawdą
przynależny
twoim dłoniom
matko aniołów
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania