Spodobało mi się nawiązanie do huśtawki, tutaj Ci muszę przyznać - grartki. :P
Ogółem całość utrzymana w dość mrocznym tonie, co bardzo dobrze się wpasowuje w wydarzenia - przynajmniej w prologu.
Parę rzeczy bym zmieniła, ale to bardziej kwestia preferencji niż błędu.
Widzę, że się nie poddałaś z tą historią. Bardzo mnie to cieszy!
Wprowadzenie dobre, odpowiednio nakreśla nastrój. Sposób ukazania tego z perspektywy historii opowiadanej wnukom przez babcię bardzo mi się podoba, ostateczne wątpliwości chłopca też wychodzą bardzo wiarygodnie - raczej każde dziecko po usłyszeniu czegoś takiego miałoby w głowie widmo, że mooooże coś w tym jest... ;) A jak to takie historie mają do siebie, raczej będzie dane mu się o tym wkrótce przekonać.
Zakradło się kilka błędów, ale nie chce mi się wypisywać, nie zepsuły one odbioru historii. Do poprawy w wolnym czasie, jak mi się kiedyś będzie chciało to może napiszę. Więc się nie przejmuj tym na zapas~
Pozdro!
Komentarze (8)
A i to opowiadanie całkiem spoko, widzę jest wena i pomysły ^^
Są, są ? tylko niestety czasu mniej ?
Spodobało mi się nawiązanie do huśtawki, tutaj Ci muszę przyznać - grartki. :P
Ogółem całość utrzymana w dość mrocznym tonie, co bardzo dobrze się wpasowuje w wydarzenia - przynajmniej w prologu.
Parę rzeczy bym zmieniła, ale to bardziej kwestia preferencji niż błędu.
Pozdrowionka
Wilczyca :p
Uuuu, mam cię i tutaj <3 Cieszę się, że się spodobało... i nie ma nawet narzekania na zaimki, dobrze dla mnie :P
Uuuu, mam cię i tutaj <3 Cieszę się, że się spodobało... i nie ma nawet narzekania na zaimki, dobrze dla mnie :P
Visen Ve No trzeba przyznać, że z zaimkami coraz lepiej Ci idzie, ale pilnuj cały czas ;p
Widzę, że się nie poddałaś z tą historią. Bardzo mnie to cieszy!
Wprowadzenie dobre, odpowiednio nakreśla nastrój. Sposób ukazania tego z perspektywy historii opowiadanej wnukom przez babcię bardzo mi się podoba, ostateczne wątpliwości chłopca też wychodzą bardzo wiarygodnie - raczej każde dziecko po usłyszeniu czegoś takiego miałoby w głowie widmo, że mooooże coś w tym jest... ;) A jak to takie historie mają do siebie, raczej będzie dane mu się o tym wkrótce przekonać.
Zakradło się kilka błędów, ale nie chce mi się wypisywać, nie zepsuły one odbioru historii. Do poprawy w wolnym czasie, jak mi się kiedyś będzie chciało to może napiszę. Więc się nie przejmuj tym na zapas~
Pozdro!
Dziękuję bardzo! Ostatnio w wolnych chwilach na nowo siadam do pisania i cieszę się, że ludziom się podoba❤️
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania