Pifpafka

Czekanie dobiegło ostatnie, minęło metę,

zawiązało warkocz z gałęzi,

a potem jeszcze nazbierało mniszków

i wije gniazda.

Na jesion będzie jak znalazł.

Na przymrozki i kolejne stadium,

kiedy wyrastają ci kwiaty i nic,

tylko wypróbować je w gęstej,

nagrzanej od obecności przestrzeni.

A potem już tylko dom,

dach obok komina, z którego wylatują

wszystkie niedopowiedzenia,

potem już tylko południowy parapet

I dojrzewanie.

 

.

 

.

 

.

 

Z cyklu : Kwietnie.

Maj, roku w którym wszystko się zaczęło

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Sufjen dwa lata temu

    Delikatny, zwiewny i emanujący pięknem wiosny. Tak można określić ten wiersz.
    Wszystkiego dobrego dla Ciebie, Szalej

  • Szalej. dwa lata temu

    Dziękuję. Jest super, w końcu. Wzajemnie 😏

  • Zenza dwa lata temu

    Tematyka wiersza jest mi bardzo bliska. Uwielbiam taki klimat.
    Cieszę się, że nadal tu jesteś.

  • Szalej. dwa lata temu

    Raczej bywam, z doskoku - ale i tak dzięki 😊

  • Florian Konrad dwa lata temu

    Jaki fajny wiersz!

  • Szalej. dwa lata temu

    Dziękuję! Zabrzmiało jakbyś pieska chwalił na ulicy 😂

  • Zenza dwa lata temu

    Fafika, czy Pifpafka?

  • Szalej. dwa lata temu

    Zenza obu 😂

  • Bettina dwa lata temu

    Szalej.
    Ja oczywiście wyrażam swoje głẹbokie sytuacyjne zaniepokojenie konsycją portalu, na którym dochodzi do nadużyć

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania