PILNE! Zatrudnimy specjalistę od przewidywania pogody!
Pewnego dnia, w małym miasteczku Kielce, żył sobie pan Janek, który ukończył studia podyplomowe z METROLOGII na Uniwersytecie Warszawskim. Pan Janek był bardzo dumny ze swoich osiągnięć i postanowił znaleźć pracę w jednej z miejscowych fabryk Chemar, Iskra, Polmo SHL?
Z radością przygotował swoje CV i udał się do działu kadr. Pani Zosia, która tam pracowała, była bardzo miłą osobą, ale czasami miała problemy z rozróżnianiem niektórych słów. Kiedy zobaczyła w CV pana Janka słowo "metrologia", zrobiła wielkie oczy i powiedziała:
- Proszę Pana, ale my nie potrzebujemy nikogo od przewidywania POGODY!!!!!!
Pan Janek uśmiechnął się i odpowiedział:
- Pani Zosiu, metrologia to nauka o pomiarach, a nie o pogodzie! Mogę pomóc w dokładnym mierzeniu wszystkiego, co produkujecie w fabryce.
Pani Zosia zaśmiała się głośno i powiedziała:
- Ach, to zupełnie co innego! W takim razie, witamy na pokładzie, panie Janku!
I tak pan Janek dostał pracę w fabryce, a pani Zosia nauczyła się nowego słowa. Od tego dnia, zawsze kiedy ktoś wspominał o metrologii, wszyscy w fabryce śmiali się i przypominali sobie zabawną historię z panem Jankiem i panią Zosią. I żyli długo i szczęśliwie, pracując razem i ciesząc się każdą chwilą swojego jakże chVjowego życia.
*****
***
To zabawna anegdota! Wygląda na to, że pani w kadrach pomyliła metrologię z meteorologią. Metrologia to nauka o pomiarach, a meteorologia to nauka o pogodzie. Czasami takie nieporozumienia mogą prowadzić do śmiesznych sytuacji.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania