piosenka o dzieciach

Podpaliłyśmy krzyż pod cukiernią

jedząc pączki i rurki z kremem.

 

Miałyśmy jedno cygaro

i paczkę wiśniowych

Black Stones.

 

Ludzie spoglądali na nas nieprzytomnie,

spiesząc się do pracy i mnąc nerwowo

pogniecione, sprane koszule.

 

Obserwowałyśmy dym i ogień

chłonący powoli krzyż

skradziony z kaplicy.

 

Jadłyśmy pączki i rurki z kremem,

paląc wiśniowe papierosy.

 

Ludzie uciekli gdzieś, wezwali straż,

bo namalowałyśmy Mona Lisę

na masce jakiegoś BMW.

 

Spałyśmy pod spalonym krzyżem,

licząc godziny nocy i dnia.

 

Czekałyśmy na światła,

czerwone, niebieskie.

 

Teraz czas mija nam ciężko

w areszcie.

 

W zimnym areszcie.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Neli 13.06.2016
    A gdzie rymy?
  • 60secondsToDie 13.06.2016
    A muszą być?
  • Neli 13.06.2016
    Wydaje mi się, że skoro to piosenka, to tak :)
  • Okropny 13.06.2016
    Neli wydaje ci się
  • Neli 13.06.2016
    O.o Okej.
  • 60secondsToDie 13.06.2016
    Neli, są piosenki bez rymów :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania