Pisarz, King
Był czas kiedy połykałem książki Kinga, ale później doszło do mnie przykre uczucie, którego wcześniej nieznałem. Autor, który jest wybitnie uzdolniony i potrafi świetnie wprowadzić czytelnika do świata przez niego wykreowanego i bawić się nim w fenomenalny sposób. Czar prysł. Okazuję się, że wszystko staję się przewidywalne i proste. Nie zrozumcie mnie źle, nie odbieram mu wielkości - bo nie ma na to sposobu. Era mistrza minęła bezpowrotnie. Ostatnie jego powieści - nie były przerażające ani tajemnicze czy groteskowe, były natomiast błahe i nudne. Wielu się nie zgodzi z moją opinią - to tym lepiej dla was, brońcie starego mistrza ale nie mówcie proszę, że jego książki są arcydziełem. Był King i nie ma Kinga.
Komentarze (16)
Nie czytałam wprawdzie wszystkich jego pozycji, ale z tych co czytałam (Smętarz Zwieżąt, Ręka Mistrza, Carrie, i parę innych mniej lub bardziej znaczących tytułów) i rzeczywiście, coś w tym jest. Ręka Mistrza już tak nie trzyma w napięciu, jak te wcześniejsze książki. Dzieło rzemieślnika, a nie artysty. Albo wypalonego artysty.
Weźmy choćby takie "To". Pomysł fantastyczny, ale no właśnie...niewykorzystany.
U mnie to tez bylo byc moze takie obrzydzenie, bo koncowka...
Na razie czekam na Miasteczko Salem, bo tez polecaja.
Strasznie szanuje Kinga za sposob w jaki ukazuje problemy spoleczne.
W To się popisal, tak samo w Carrie. To nawet bardziej mi u niego lezy niz ta cala "horrorowatosc"
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania