Piszta, co chceta

Książka życzeń i zażaleń wisząca niegdyś na sznurku w sklepie obuwniczym

trafiła do Muzeum Codzienności PRL-u – skansenu minionego XX wieku.

Na pierwszych jej stronach są achy i ochy, wyrazy wdzięczności za modny styl.

 

Doceniano miękkie podbicia i wysmukłe obcasy, a nawet dodający charakteru

szpic, którego zastosowanie może być przeróżne: „Szkoda kopnąć nimi w du..”

Dobre oceny zbierały kapcie domowe z filcu wysokiej jakości, ręcznej roboty.

 

W innym wpisie Jadwiga zachwyca się cudnymi kozakami na chłodnawe dni.

Wychwala ich smukłość i suwak radzieckiej produkcji, co się nie łamiotsja,

sandały o podgumowanej skórze na lato, z gratisem w postaci białych skarpet.

 

Nawet sama szanowna pani od biologii z renomowanej szkoły dla bystrzaków

dodała wpis czerwonym długopisem: „W końcu znalazłam coś na moje nóżęta.

Jestem zachwycona tym opływowym kształtem oraz wysokiej klasy rzęskami”

 

Niektóre skargi oznaczono przypiskiem: „warchoł” – "Sznurówka mnie pękła

przy pierwszym wiązaniu. Żądam tu i teraz satysfakcji!" Inny kmiot narzekał:

„Stopa wlazła, ale nijak jej wyjąć!". „Lakierki piszczały w drodze do ołtarza”

 

Pan Waldek, abstynent, zapłakał, ciągając nosem : „Sprzedano mi buty, co piją"

Sklep dawno wyparował; zostały po nim tylko pamiątki gdzieś tam na strychu...

Łapcie wykoślawione i dziurawe jak pantofelek Kopciuszka śniącego na jawie.

 

Przedostatnią kartkę z notatką kierownika sklepu usunięto dosyć nieudolnie.

Po kilku ruchach rysikiem ołówka badacze pisma ze zdumieniem odczytali:

„Bosemu nie dogodzisz, w związku z czym od jutra wchodzą kartki na buty!”

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Barmaria 2 mies. temu

    Papier zawsze był cierpliwy a dawni klienci w "Książce życzeń i zażaleń" dawali upust swoim zachwytom i frustracji.

  • infelia 2 mies. temu

    Barmaria - Odwagą było poprosić o podanie tej "księgi"... a nóż jutro usłyszysz w kolejce za chlebem "Nie ma, wyszło!"

  • JagVetInte 2 mies. temu

    Szkoda, że takich ksiąg już nie ma...

  • infelia 2 mies. temu

    Są w innej formie...

  • JagVetInte 2 mies. temu

    infelia wiesz, jednak Google to nie to samo. Zawsze... Tusz lepszy.

  • il cuore 2 mies. temu

    Się rozlazło nieco w zapisie ale ogólnie teges.

    Tak se myślę, że Jezus chodził przecież bez butów – ponoć sandały albo osiołek, więc dlaczego w tak jezusowym i maryjnym kraju brakuje kontynuatorów boskiego przykładu?🤪

  • ireneo 2 mies. temu

    II
    douczyłem się i podeprę niepodważalnymi autorytetami, że chełpił się skórzanymi sandalami:
    "„nie jest godzien (Chrzciciel) schylić się i rozwiązać rzemyka u Jego sandałów” (Mk 1,7).
    A to nie były tanie rzeczy jak dla nieroba

    "Ponadto Jezus, wysyłając uczniów na misję, nakazał im wziąć w drogę jedynie sandały i jedną tunikę (Mk 6,9).

    Oczywista oczywistość glanów nie było.
    Wspomnę, że tunikę miał droższą od osła. Uszyta bez szwów za to z samych kantów

  • Paris_Catacombes 2 mies. temu

    Adekwatnie wobec miejsca na ogólnoportalowe komentarze: jakby powyższe, a przecież: znacząco nie zabytkowe. 😌

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania