"który nota bene trwa do dzisiaj, bo inercja mas jest teraz większa, i jak widać po portalach typu Opowi, niektórzy nadal nie zauważyli, że ta epoka dawno odeszła, stąd te wszystkie krytyki „brzydkich dopełniaczówek” gdy jedni zadufani grafomani pouczają innych zadufanych grafomanów, jak ich zdaniem powinno się pisać współczesną poezję – przy czym przez współczesną rozumieją albo czasy Rafała Wojaczka albo co najwyżej końcowe lata dwudziestego wieku, a nie rok dwa tysiące dziewiętnasty – tak to wtłaczają jedni drugim durnoctwa do łbów" - ;)
Jesteś jakimś (p)2ierzonym kameleonem literackim. Potrafisz pisać przeróżnymi stylami. Tak, słowa dla Ciebie to tylko tools, liczy się efekt, liczą się emocje, a Ty potrafisz na nich grać.
"Ło jo joj, ależ ze mnie Bukowski" - myślał autor tego nienajgłupszego wywodu. Za mało przekleństw, dowal więcej, to będzie tekst okołoliterackiego stand-upu. Bo i taka chyba rola powyższego. Naprawdę niedurnie napisane, ale... czytając wyobrażałem sobie takiego kabotyna- komika, co myślał, ze jak pierdnie na scenie, to wszystkich poobraża, damy pomdleją, mężczyźni wyjdą zgorszeni z tymiż damami, zarzuciwszy omdlałuchy pierwej na ramiona :D
Nieźle napisane, choć niepotrzebnie tyle obrażania czytelnika. Dużo lepsze byłoby bez tych wszystkich trybów warunkowych w stylu "jeśli ... to wypierdalaj".
Dosyć często się zgadzam. Zwłaszcza z tymi powtórzeniami i krytyką, z wielkimi cycami i rewolucją neolityczną też. Pozdro
Komentarze (15)
"a tu użyję dużej litery, niech Wam będzie, mały cukierek w wiadrze pomyj" :) ok czytam dalej
"który nota bene trwa do dzisiaj, bo inercja mas jest teraz większa, i jak widać po portalach typu Opowi, niektórzy nadal nie zauważyli, że ta epoka dawno odeszła, stąd te wszystkie krytyki „brzydkich dopełniaczówek” gdy jedni zadufani grafomani pouczają innych zadufanych grafomanów, jak ich zdaniem powinno się pisać współczesną poezję – przy czym przez współczesną rozumieją albo czasy Rafała Wojaczka albo co najwyżej końcowe lata dwudziestego wieku, a nie rok dwa tysiące dziewiętnasty – tak to wtłaczają jedni drugim durnoctwa do łbów" - ;)
"tłumaczka musi mieć bliski stosunek do tłumaczonej poezji" :)))
"Gówno, w gównie, gównem poganiane, w szklance." - Już nie spamuję, doczytam do końca.
Ostatnie - "Pablo lubi zaskakiwać. I opryskiwać. Opryskliwy jest." :))
Jesteś jakimś (p)2ierzonym kameleonem literackim. Potrafisz pisać przeróżnymi stylami. Tak, słowa dla Ciebie to tylko tools, liczy się efekt, liczą się emocje, a Ty potrafisz na nich grać.
I wiesz to po czterech tekstach? ;O
"Ło jo joj, ależ ze mnie Bukowski" - myślał autor tego nienajgłupszego wywodu. Za mało przekleństw, dowal więcej, to będzie tekst okołoliterackiego stand-upu. Bo i taka chyba rola powyższego. Naprawdę niedurnie napisane, ale... czytając wyobrażałem sobie takiego kabotyna- komika, co myślał, ze jak pierdnie na scenie, to wszystkich poobraża, damy pomdleją, mężczyźni wyjdą zgorszeni z tymiż damami, zarzuciwszy omdlałuchy pierwej na ramiona :D
Może być. Mimo późnej pory wytrwałem. Całkiem ciekawe i jakoś tam świeże, ale żeby zaszokować czy cuś, to niekoniecznie.
Nieźle napisane, choć niepotrzebnie tyle obrażania czytelnika. Dużo lepsze byłoby bez tych wszystkich trybów warunkowych w stylu "jeśli ... to wypierdalaj".
Dosyć często się zgadzam. Zwłaszcza z tymi powtórzeniami i krytyką, z wielkimi cycami i rewolucją neolityczną też. Pozdro
kalaallisut - ... a wielcy?
Dokładnie :)
kalaallisut Dokładnie kopiują? ;-)
Jan z Ż kradną
Wielcy mają krasnali od brudnej roboty
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania