Poprzednie części: Płatki słów
Płatki słów
Nie umiem czytać pięknych słów,
czasami nawet
zapominam imion.
Z suchej róży — proch
na białym parapecie.
Nic innego mi nie leży
w skruszałym kwiecie.
Za drzwiami — pozaginane kartki
słów.
W pokoju — płatki rozdartych róż,
na które opadam miękko,
jak ostatnie z imion.
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania