plemię słowan
wysławiamy siebie lub się
w prawej ręce trzymamy rdzeń
w lewej formant
formalnie słowo jest bez zarzutu
i bez znaczenia póki
bez sąsiedztwa które
nadaje między sobą
do-mysły
wy-mysły
a do mnie domniemania
dochodzą że dochodzą
z której strony formant
tuli się do rdzenia
i jak by nie mówić
mówimy jakby w tym samym
języku a translatory
po swojemu tłumaczą
nasze
intencje
Komentarze (33)
Wiesz co, bardzo takie... zwodzące. I jest coś wspónego, ale nie nachalnie rzucone. Taki ktoś jak na przykład ja, se moze iść swoją własną trasą i mu z tym dobrze.
Fajnie, że jest to takie "w każdą stronę".
No ale mam pytanie, bo inaczej nie usnę. (W sumie nie idę spać. Nieistotne). Możliwe, że popełnię fo-pa (faux-pas), ale muszę, bo mnie to gryzie w biodro.
Słowanie?
Bez drugiego i?
jak możesz, w sensie, jeśli popełniam błąd, dotłumacz.
Już odpowiadam - słowanie - od "słowo", czyli "uprawiający słowa, parający się słowami", czyli rdzeń (podstawa słowotwórcza) plus formant = neologizm łudząco przypominający już istniejące słowo, wiadomo jakie. ;->
TseCylia, ok, super. Podziękował.
Canulas, pozr. serdeczne. :->
Hej,
Lubię twe niekonwencjonalne, niepotoczne twarde slownictwo.
Zapytacja: slowan? Szto eto?
Wyżej wyjaśniłam Canulasowi.
Dzięki, pozdrawiam. :->
TseCylia ok, danke, wsjo jasna ;)
Agnieszka Gu, spoko. :->
Ładne. Nawet, kurde, bardzo ładne.
Bardzo dziękuję. :->
Mój translator tłumaczył mi że aby należeć do plemienia slowan należy mieć wyobraźnię. Nie brakło jej tu. Brawo.
A właśnie, chyba wrzucę na google tłumacza ten tekst, aby na angielski przełożył. Zobaczymy co z tego wyniknie. ;->
Dziękuję, piliery.
Prawy rdzeń, pokrętny lewy przedrostek - o moralności w gramatyce, ściślej słowotwórstwie i relatywizmie użycia wyrazu niezgodnym z pierwotnym desygnatem. No niezły pomysł, na jakiś esej na przykład.
Nawet się zdziwiłam tezą , że dopiero otoczenie wpływa na znaczenie słowa, ale przecież wystarczy zbudować zdanko: Stół wyje do księżyca i wbiega na kolana, kiedy opieramy na nim łokcie podczas posiłku. - aby zwątpić w utrwalone znaczenie obiektu.
Metafora ma właściwości kreatywne.
Finał w związku z tym o niezrozumieniu się w odczycie w zależności od intencji nastawienia.
Ciekawy wiersz o słowanach - nacji z piórem w dłoniach:)
Na marginesie.
Były takie romantyczne zapędy, że Słowianie od świetnego posługiwania się słowem:)
Tak serio, nie tylko w odczycie. Abstrahując od "słowa". Sąsiedztwo (sąsiedzi) widzą nas po swojemu, zazwyczaj, nadając nieprawdopodobne znaczenia podejrzanym przez nich fragmentom naszego życia.
Dziękuję Ci za obszerny, interesujący komentarz. :->
świetny wiersz!
Dzięki. :->
Ładny tekst. Nie zerkłem na komety. by się nie sugerować. Pierwsza myśl: relatywność spojrzeń. ''Słowa'' przetłumaczone, to już nie to samo.
Siebie samych widzimy inaczej, niż nas widzą inni. No dobra. Więcej nie. Bo zacznę wydziwiać. Ale tekst!!! Pozdrawiam→5
Wydziwiaj do woli. Lubię, kiedy czytelnik rozkłada na czynniki pierwsze.
Dzięki. :->
Witam
Piękny tytuł i Słowany. A gdyby zamienić rdzeń z formantem i przytulić z lewa. Wszak Słowany leworęczni bywają. Jedno słowo nie znaczy wiele, ale już dwa to co innego.
wysławiamy siebie lub się
nasze intencje... klamra spinająca początek i koniec twoich dywagacji.
Ukłony dla Autorki
Dziękuję bardzo, Pasjo. :->
Podoba mi się użycie tych translatorów i ogólnie ok-5.
Dzięki, Miron. :->
TseCylia, oto Twój zestaw:
Postać: Początkująca aktorka
Zdarzenie: Przerwany seans filmowy
Gatunek (do wyboru): Punk (wszystkie odmiany) lub Western
Czas na pisanie: 10 marca (niedziela) godz. 19.00
Powodzenia :)
Już się boję, TW. ;->> Chyba wybiorę inny gatunek, niż preferowany, o ile w ogóle ogarnę temat.
I pytanie - publikować można w dowolnym czasie, byle do 10 III?
TseCylia
Publikować możesz nawet za 2min
Powinnaś do 10 marca, ale jeśli się nie wyrobisz i dodasz 12, nic się nie stanie. Jednak próbujemy w terminie.
Długość dowolna.
Temat - jak w zestawie, przy czym zestaw możesz potraktować mocno, co i go zarysować. Wedle sił.
Z gatunkiem tak samo.
Fajnie by było, ale nic się nie stanie.
Tutaj luz-blues.
Canulas, ten luz mi odpowiada, bo wiesz, że w prozie licho sobie radzę, więc dobiorę taki gatunek, z którym będzie mi łatwiej się zmierzyć.
Dzięki za wyjaśnienie. :->
TseCylia, grunt to się tym bawić. Spokojnie sobie bez napinki dłubać ;)
Ciekawe! Pozdrawiam
Fajnie, że zaciekawił tekst. Dzięki. :->
To całkiem zabawne, że dwie osoby mogą wyrazić dokładnie te same słowa i obie mogą mówić coś zupełnie innego.
Bogactwo języka plus zabawy frazeologią - mają nieograniczony wymiar.
Za to bogactwo właśnie kocham język polski.
Staś ja też. I bardzo lubię korzystać z plastycznosci słowa.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania