Pleśniaki
Pleśniaki
Ciocia Mirka wraz ze swoimi siostrzeńcami Rafałem i Agatką siedziała na kanapie w salonie. Chłopak grał w hokeja (tę ruską gierkę), dziewczynka bawiła się lalką - pacynką a kobieta robiła na drutach. Była już trochę zdenerwowana grą nastolatka, która w raz z narastającą prędkością łapania w niej punktów, coraz szybciej pikała jej do ucha.
- Rafał, Agata, posprzątaliście już swój pokój!?
– Zaraz – mruknął czternastolatek. Nałapał już 200 piłek i teraz nie chciał sobie przerywać. Dziewczynka w ogóle nie zwróciła uwagi na słowa ciotki i dalej bawiła się swoją pacynką.
– Zaraz to jest taki duży zarazek.
Chłopak westchnął demonstracyjnie i przewrócił oczami. Wstał i skierował się w stronę pokoju rodzeństwa, po drodze klepiąc siostrę lekko w plecy.
– Chodź Aga – mruknął.
Tamta w ogóle nie zareagowała, jakby nic nie słyszała.
Kobieta spojrzała surowo na małą.
– Agata, no już!
Dziewczynkę jakby wyrwano z głębokiego snu.
– Co?
– No idźcie razem do pokoju i trochę w nim posprzątajcie!
Mała zeskoczyła z kanapy, podbiegła do brata. On dla zabawy chwycił ją za warkoczyki i zaczął jej je jakoś zaplątywać.
– Ajaj!!!
To już kompletnie zdenerwowało ciotkę.
– Ty nie rób jej jakiś kuźlów, tylko idźcie sprzątać! Już! Bo jak wezmę pedę, to obydwoje pożałujecie!!
Na te słowa dzieciaki wybiegły z pokoju i pobiegły do siebie. Wpadły do pomieszczenia. Było tam trochę rozrzuconych zabawek: klocki, misie, resoraki oraz jakieś książki szkolne i dziecięce. Widać było, też że to pokój mieszczący rzeczy nie tylko przedszkolaka i nastolatka, ale również dorosłych domowników, o czym świadczyło żelazko, prasowalnica, wiertarka (z wyjętym wiertłem) oraz stojąca pod ścianą, zwinięta w rulon tapeta. No i było duszno.
– Oj trzeba tu wpuścić trochę luftu, bo siekierę można zawiesić – rzekł Rafał i podbiegł do okna, by je otworzyć, ale nie zdążył tego zrobić, bo siostra rozproszyła go pytaniem.
– To pewnie przez to, co mamy pod łóżkiem.
– Zamknij się! – syknął. Otworzył okno, po czym rzucił się pod łóżko, by zobaczyć, jak się mają ich zbiory. Pleśniaki stały ładnie poukładane, jedna szklanka przy drugiej, każda ponakrywana brązowym płócienkiem. Rafał zerkał pod każdą z nich. Na miękkiej ligninie pięknie siniał kawałek chlebka.
– Fascynujące – szepnął chłopak, a oczy rozbłysły mu jak gwiazdy.
– No super! – zawtórowała mu siostra. I oboje, jeden obok drugiego, obserwowali gnijące chlebki, jakby to patrzenie miało jakoś jeszcze przyspieszyć ten proces.
Nagle usłyszeli za sobą – Co wy robicie pod łóżkiem! I dlaczego tu tak śmierdzi!?
– Przecież jest otwarte okno – bronił się chłopak. Chciał odwrócić uwagę ciotki od prawdziwego powodu dziwnego zapachu.
– To nic. Nadal śmierdzi!
Mirka zerknęła pod łóżko i omal nie wyszła z siebie.
– Czy wyście ogłupieli!! Po co wam to? Śmietnisko mi będą z domu robić, ogłupieli już zupełnie! Jeszcze nasrajcie sobie pod to łóżko!! Tego wam jeszcze brakuje!
– Ciociu, ale to do szkoły! – krzyknął chłopak.
– To zachowaj sobie jeden, a resztę trzeba wywalić.
Natychmiast część pleśniaków i wyniosła je do śmieci. Dzieciaki słyszały tylko jak wrzuca je do śmietnika pod zlewem.
– Wy chcecie robony tu mieć!!? Może chcecie, ale nie u mnie! Co też wam strzeliło do głowy, żeby takie rzeczy trzymać w pokoju. A ja myślałam od tygodnia, co tu tak wali! A to wy mi z mieszkania robicie śmietnisko!! Widzieliście, żebym ja coś takiego kiedyś trzymała u siebie. No co za kuźle, syfiarnie chcą mi tu zrobić. Wy wiecie co mogło być, gdybyście to dłużej trzymali! Od robali byście się nie opędzili! Dobrze, że to w porę zobaczyłam.
Ciotka co chwilę wychodziła z kolejnym słoikiem i wracała z nową lamentacją – Kto was do tego namówił, matoły patentowane! No takie świństwa mi tu gromadzić! Tylko wy mogliście wpaść na taką bzdurę! Syfiarze, brudasy, flejtuchy!!!
Kolejnym razem wróciła z mopem i wcisnęła go w dłoń Rafałowi.
– Masz tu i sprzątaj pod łóżkiem. A ty Agata nie oglądasz dzisiaj bajki! I żadnego wychodzenia na podwórko do końca tygodnia oboje!.
Dzieciaki spuściły głowy. Ciężko westchnęły i zabrały się do sprzątania. Dzisiejszy dzień i tak już mogły spisać tylko na straty.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania