Płomień krwi

Noc pęka pod naciskiem dłoni,palce wrzynają się w gładką skórę.

Każdy dotyk parzy, rwie i goni myśli spłoszone, wolne i dzikie.

Twój oddech na mojej szyi parzy. ,puls bije w skroniach jak szalony bęben.

W tym ogniu nie ma miejsca na wstyd.

Zdzieram z nas resztki chłodnego rozsądku.

Bierz mnie całą płonącą w ogniu rozkoszy

nim świt nas rozbudzi ze snu…

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • NinjaC 3 mies. temu

    szalony bęben - świetne 5.

  • Aeliora 3 mies. temu

    Rozumiem ze szczerze?;)

  • NinjaC 3 mies. temu

    Aeliora ;)

  • Aeliora 3 mies. temu

    NinjaC z przymrużeniem oka ;) hehe

  • Notopech 3 mies. temu

    Hej, Aeliora 🤣
    Przez orangutanie zmysły czyta się wiersz przyjemniej -:)
    I widoczny ogień, którego iskry nie są tak szczegółowo opisane w harlekinach — na temat miłości -:)

    Pozdro

  • Aeliora 3 mies. temu

    Dziekuje Ci mistrzuniu ;) ,ze Ci się spodobał :)
    do Harlekina to do pięt nie dorasta hah

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania