Płomień krwi
Noc pęka pod naciskiem dłoni,palce wrzynają się w gładką skórę.
Każdy dotyk parzy, rwie i goni myśli spłoszone, wolne i dzikie.
Twój oddech na mojej szyi parzy. ,puls bije w skroniach jak szalony bęben.
W tym ogniu nie ma miejsca na wstyd.
Zdzieram z nas resztki chłodnego rozsądku.
Bierz mnie całą płonącą w ogniu rozkoszy
nim świt nas rozbudzi ze snu…
Komentarze (6)
szalony bęben - świetne 5.
Rozumiem ze szczerze?;)
Aeliora ;)
NinjaC z przymrużeniem oka ;) hehe
Hej, Aeliora 🤣
Przez orangutanie zmysły czyta się wiersz przyjemniej -:)
I widoczny ogień, którego iskry nie są tak szczegółowo opisane w harlekinach — na temat miłości -:)
Pozdro
Dziekuje Ci mistrzuniu ;) ,ze Ci się spodobał :)
do Harlekina to do pięt nie dorasta hah
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania