Płomień nadziei

Szarość nieba szeptem płynie,

wiatr rozplata smutku nici.

Wśród cieni budzi się świt—

ciepły, złoty, nieuchwytny.

 

Krople światła drżą na trawie,

roztańczone w pieśni rosy.

Baranek chmurą się błąka,

szuka słońca, szuka wiosny.

 

Podaj dłonie – złączmy serca,

niech rozbrzmiewa śmiech jak dzwony!

Niebo w naszych myślach jasne,

wspólnym światłem rozpalone.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Dekaos Dondi rok temu
    Majaaaxxa↔Ładnie, w poświacie nadziei:)↔Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania