Płomień zgasł...
Zygmunt Jan Prusiński
PŁOMIEŃ ZGASŁ...
Twój Płomień Karolu zgasł dzisiaj.
Spojrzałem na okno w saloniku,
znicz zamilkł w naturalny sposób.
Nie było orkiestry, nie było i pieśni –
chyba że ciszę można nazwać pieśnią.
Muszę dodać jako korespondent,
naród jest ci wierny.
Ale moje liryki nie są wesołe.
Piszę jakbym dźwigał kamień losu,
w warunkach wiatru i piasku.
Pustynia Zapomnianych Ścieżek
pisze nutki nowej melodii. –
Tylko Oaza powoli rośnie na rysunku
dziecka, które ciebie nie zna.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania