Śledząc Twoje komentarze, wyobraziłem sobie Ciebie, jako twórczynię na wskroś nowoczesną, jednak tutaj, piszesz w sposób bardzo klasyczny, bardzo pięknie "zinterpunktowane" zdania, wielkie litery, dokładne rymy, rozumiem że wymusiła to tytułowa Werona. Choć może bardziej mocno przeegzaltowany charakter wiersza. Z innej beczki, "bolą mnie" te stringi, wprowadzają niepotrzebny komizm, później mamy prawie powtórkę z Tuwima: "Najpierw powoli, by rytm dopasować...", oczywiście bez maszyny, co ruszyła po szynach,, też trochę to komiczne. Jest tu poza tym pomieszanie czasów, pierwsza zwrotka w czasie przeszłym, druga i pozostałe już nie. Przy tak klasycznej formie czas uważam za ważny. Nie powiem jednak, żeby mi się nie podobało.
Adamie, tutaj akurat nie ma dokładnych rymów, może jakiś jeden, ale starałam się je wyeliminować, bo faktem jest, że same mi się pchają pod pióro, jednak walczę z tym. To jest, jak wynika z tekstu - wspomnienie. Pomieszane czasy są zamierzone.
Dziękuję panowie, za pozostawiony ślad.
Racja, wyszadłem na ignoranta :) Sporo rymów jest tu na niebezpiecznej granicy dokładnośc, trochę więc uogólniłem "zarzut, jak się okazało, niesłuszny. Miło było odwiedzić :)
Anonim20.03.2017
podoba mnie się, chociaż dupy nie urywa, jest prosty, banalny, ale trafia bezpardonowo. wiosna...:)
i czemu tylko 3 gwiazdki masz, czyżby i Ciebie dosięgła dłoń hejterków? maluję pięć gwiazduniek.
Szept, co rozbierał, aż spadały stringi,
pływałam naga w jego oczach piwnych.
Mówiłeś jesteś jedyną na świecie,
prawda to jeszcze? Taka byłam przecież.
Początek - czasy obecne, koniec - czasy młodopolskie. O ile przesłanie fajne, lekko zwierzęce, o tyle takie zestawienie (jak cytowane) mnie osobiście nie pasuje. Ot starość grymaśna! ;) Oceny - zgodnie z wcześniejszym życzeniem nie stawiam.
Riggs dzięki, że rzuciłeś okiem. Z rymami mam pewien problem, ciągle narzucają mi się dokładne, co jest w obecnej dobie nie do przyjęcia. Wiem, to wina mojej mamy i jej miłości do Tuwima, dlatego częściej piszę wiersze białe, jednak czasami pod przymusem, muszę coś skrobnąć.
Pozdrawiam.betti
Komentarze (17)
Spodziewałem się Montekich i Kapuletich. Miło się zawiodłem.
Śledząc Twoje komentarze, wyobraziłem sobie Ciebie, jako twórczynię na wskroś nowoczesną, jednak tutaj, piszesz w sposób bardzo klasyczny, bardzo pięknie "zinterpunktowane" zdania, wielkie litery, dokładne rymy, rozumiem że wymusiła to tytułowa Werona. Choć może bardziej mocno przeegzaltowany charakter wiersza. Z innej beczki, "bolą mnie" te stringi, wprowadzają niepotrzebny komizm, później mamy prawie powtórkę z Tuwima: "Najpierw powoli, by rytm dopasować...", oczywiście bez maszyny, co ruszyła po szynach,, też trochę to komiczne. Jest tu poza tym pomieszanie czasów, pierwsza zwrotka w czasie przeszłym, druga i pozostałe już nie. Przy tak klasycznej formie czas uważam za ważny. Nie powiem jednak, żeby mi się nie podobało.
Adamie, tutaj akurat nie ma dokładnych rymów, może jakiś jeden, ale starałam się je wyeliminować, bo faktem jest, że same mi się pchają pod pióro, jednak walczę z tym. To jest, jak wynika z tekstu - wspomnienie. Pomieszane czasy są zamierzone.
Dziękuję panowie, za pozostawiony ślad.
Racja, wyszadłem na ignoranta :) Sporo rymów jest tu na niebezpiecznej granicy dokładnośc, trochę więc uogólniłem "zarzut, jak się okazało, niesłuszny. Miło było odwiedzić :)
podoba mnie się, chociaż dupy nie urywa, jest prosty, banalny, ale trafia bezpardonowo. wiosna...:)
i czemu tylko 3 gwiazdki masz, czyżby i Ciebie dosięgła dłoń hejterków? maluję pięć gwiazduniek.
Dziękuję Chrum, ten, który jak mówisz ''urwie dupę'' na szczęście jeszcze przede mną.
Nazareth, czy już wyrobiłeś sobie zdanie, bo czas mnie nagli i paru niezadowolonych panów?
przed każdym z nas, betti, przed każdym z nas...
Werona - piękne miasto. Wiersz również. 5
Szept, co rozbierał, aż spadały stringi,
pływałam naga w jego oczach piwnych.
Mówiłeś jesteś jedyną na świecie,
prawda to jeszcze? Taka byłam przecież.
Początek - czasy obecne, koniec - czasy młodopolskie. O ile przesłanie fajne, lekko zwierzęce, o tyle takie zestawienie (jak cytowane) mnie osobiście nie pasuje. Ot starość grymaśna! ;) Oceny - zgodnie z wcześniejszym życzeniem nie stawiam.
Karawan, czy Ty wiesz o czym piszesz? Czasy obecne, czasy młodopolskie... brak mi słów po prostu.
Boże, co ja tutaj robię?
Co robisz? Czytasz wbrew własnej radzie bez zrozumienia!
Karawan, chodź się lepiej pośmiejemy z czegoś, bo ta powaga nas wykończy. Możemy ze mnie, dla wprawy.
Ogólnie piszesz interesująco, ale jak na mój gust albo się rymuje- albo nie. Półśrodków nie ma. Treść ok- ale ze względu na formę bez oceny.
Riggs dzięki, że rzuciłeś okiem. Z rymami mam pewien problem, ciągle narzucają mi się dokładne, co jest w obecnej dobie nie do przyjęcia. Wiem, to wina mojej mamy i jej miłości do Tuwima, dlatego częściej piszę wiersze białe, jednak czasami pod przymusem, muszę coś skrobnąć.
Pozdrawiam.betti
Nie podobają się Tobie rymy? Dlaczego?
Dysonansy: Stringi- piwnych, szczyty- bytu, dopasować-wola, rewiry-chwili. A reszta gra i dźwięczy.
Zgodzę się z ''dopasować - wola'', tu istotnie zabrakło mi pomysłu, a czas mnie gonił.
Okropny, powiedz mi, o co chodzi z tą bitwą? Teksty do bitwy muszą być na jakiś konkretny temat, czy ogólnie wystarczy pojechać byle jakim absurdem?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania