Plus

Plus

 

Środa, piąty sierpnia dwa tysiące dwudziestego szóstego roku. Na dworze jest strasznie gorąco, że aż trudno oddychać. Po godzinie dwunastej wychodzę z domu po drodze wstępuję do śmietnika, gdzie wyrzucam śmieci, a plastikową butelkę do pojemnika na plastik i w pewnej chwili zauważam, że na wierzchu leży cała niezniszczona lalka Barbie. Przechodzę kawałek dalej do pojemnika na papiery, gdzie wpuszczam papier, wracając biorę ją, wcześniej obejrzałam i zauważyłam, że na plecach ma napis Barbie oraz logo tej firmy. Bez chwili zastanowienia wsadzam do reklamówki.

„Przede wszystkim pojemnik na plastik to nie jest miejsce na zabawki. Nie mogę jej tu zostawić."

Potem idę do Plusa, do którego należę od wielu lat, gdzie mam abonament. Jednak w tym roku postanowiam, że przejdę na kartę. Umowa abonamentowa wiąże człowieka na dwa lata i trzeba płacić rachunki, bo inaczej sprawa może trafić do windykacji, a później nawet do komornika. W przypadku karty to ja decyduję, czy to ładuję kartę, czy nie. Jeśli tego nie zrobię to mogę jedynie odbierać połączenia.

W życiu nigdy nic nie wiadomo. Czasem mamie mogłoby się coś stało i miałabym pochłoniętą głowę czymś innym, lub ja bym trafiła do szpitala. Dziś siedemnasty września dwa tysiące dwudziestego szóstego roku przechodzę na kartę w T-Mobile.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania