płynność znaczy tonąć

urodziłem się, by spaść z drzewa i rozbić kolano.

by zapach trawy prześladował mnie w miastach,

 

by patrzeć jak żebrak zasypia w MKS-ie

i nikt nie chce tam usiąść.

 

urodziłem się, byś mi powiedział, że jestem nikim i na nic się nadaję.

że nigdy nie będę męski i po co się tak staram.

 

urodziłem się, by wydostać się z mentalnej pustki dwojga osób,

które kiedyś były sobie obce i później.

 

urodziłem się, byś zaraziła mnie śmiechem,

z którego wyleczy mnie jesień. by moknąć wieczorem w parku,

 

gdy rzeka nuci coś pod mostem.

a ja? ze słuchawkami w uszach już tylko płynę

Średnia ocena: 2.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Sokrates dzisiaj o 8:17
    Obraz stłamszenia człowieka przez środowisko, społeczeństwo itd. Ważny temat i dobrze ukazany.
  • onasama 2 godz. temu
    przeczytam sobie jeszcze kilka razy;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania