Pływasz
Pływasz
W otchłani miłości
I zatapiasz się
W dotyku ostoi
Twoje dłonie suną po mym ciele
Oh ty... - mój boski aniele
Wchodzisz we mnie
Mocno
Dosadnie
Czuję i wzdycham
Ściskasz me piersi
Całujesz me lico
Namiętnie
Czule
Pragnę cię
Pragnę cię wiecej
Jeszcze raz
Do świtu przeto daleko
Z miłością
Trwogą
Komentarze (1)
Czasem w nocy pojawiają się zmory i gniotą swoim ciałem astralnym klatkę piersiową człowieka. Robią to zawzięcie a rankiem budząc się mokra i zdezorientowana sądzisz że odwiedził cię anioł i diabeł ale pytanie który sprawia więcej przyjemności:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania