po drugiej stronie lustra
tęsknię
do chwil kiedy słońce wypala niebo
tańczy na błękicie
wtedy zamykam oczy jakbym tam chciała zabrać
i schować piękno
oglądać gdy rzęsy wilgotne
od codzienności
może to dziwne
że tak niewiele trzeba
by zaistnieć w spisie osób zagubionych
dlatego nie szukaj mnie
nie chcę już być dotykiem
na bliznach
Komentarze (14)
To kolejny, znakomity wiersz. Jestes w formie. :) Te, debilne, jedynkowiczki - już się pewnie do nich przyzwyczaiłaś. Ja, nie.
Dziękuję, Piliery za komentarz i czytanie.
Wiesz, gdyby oni wiedzieli jak mnie tym radują, to by pewnie nie stawiali, więc niech tak pozostanie... hahaha
:)
Piękny wiersz, Lauro.
Zakończenie podobnie katastroficzne, jak w poprzednim wierszu.
Pozdrawiam.
A gdzieś w taki klimat wpadłam na zakończenie roku... może w przyszłym wyjdę z tego, a jak nie, to będę smęcić... hahaha
Dziękuję, Bogumił, za komentarz.
Ładny wiersz. Pierwsza cząstka ociupinke przegadana ale generalnie ładnie i dobry tekst
Dziękuję, Agnes.
Pozdrawiam.
może to dziwne
że tak niewiele trzeba
by zaistnieć w spisie osób zagubionych
dlatego nie szukaj mnie
nie chcę już być dotykiem
na bliznach
-Jak dla mnie powyższy fragment jest obłędnie dobry. -
To się cieszę, że udało mi się stworzyć coś dobrego. Dziękuję za komentarz.
Wzruszający tekst i prawdziwy. 5
Dziękuję, Anlima.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam
;-)
A teraz mi powiedz, co znaczy ten uśmieszek, bo nie wiem czy mam się cieszyć, czy płakać?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania