Po dwudziestej

Już po dwudziestej.

Październik w oknie.

W tle włączona lampka,

duży telewizor wyświetla niedzielny obraz.

Pachnący, ciepły kocyk czeka w pogotowiu,

leżymy sobie spokojnie, w ciszy.

Program toczy się swoim tempem,

zaczyna nas kusić dźwiękiem i obrazem.

Żona ukradkiem wyciąga z pudełka

chrupki kukurydziane.

Ciche komentarze przechodzą powoli w ekscytację.

Pierwsza reklama.

Parzę herbatę dla mojej drugiej połowy,

a dla mnie ziółka.

Szkoda zmarnować tak idealny wieczór

na coś innego, niż nierobienie zupełnie niczego.

W pewnym momencie zdałem sobie sprawę z tego,

że wielu z Was oddałoby wiele

za jeden taki niedzielny wieczór

z ukochaną

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania