po jednej stronie
przecież wiesz, że są takie miejsca, w nas, które zawsze bolą.
pozostały urazem. zakolem ścieżki.
napisem na nagrobku.
można przeczytać, że kochałeś za mocno, że dla niej wypadłeś
z trasy, wprost pod zwątpienie.
teraz tylko jesteś. ja też jestem. ciągle na tej samej drodze
zbieram krew z asfaltu. patrzę, jak wyrastają tam lasy,
korzenie oplatają stopy.
z hukiem zamykasz rozdział. nie wszystko dla ludzi.
najwięcej zapisałeś pod skórą. wgląd jedynie dla wybranych.
gdzieś wyją psy. bezpańskie, wolne od narzuconego milczenia
właścicieli kagańców, ale kto wie, czy nie w innym wierszu.
w takim, w którym słowa nie chodzą na smyczy.
Komentarze (16)
bez nagrobkowych napisów
/mniej słów, prawie to samo i jakby więcej/
że kochałeś za mocno,
wpadłeś pod zwątpienie.
/po cholerę te dodatkowe frazy dla niekumatych, albo czytajacych z rozdziawą/
jesteś. krążę w twojej krwi podjętej z asfaltu,
wrastasz we mnie dłońmi
/dalej nie wnikam wrednym spojrzeniem/
są takie miejsca, które zawsze bolą,
bez nagrobkowych napisów
że kochałeś za mocno,
wpadłeś pod zwątpienie.
jesteś. krążę w twojej krwi podjętej z asfaltu,
wrastasz we mnie dłońmi
wrastasz we mnie dłońmi''
W tym miejscu chodzi o coś zupełnie innego...
dobranoc
Dlaczego uważasz, że rozgadanie jest złe?
Oceniam.
Dzięki za spojrzenie fachowym okiem...
Dzięki za poświęcony czas
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania