Po mojej stronie

Siedzimy na kanapie.

Miska między nami.

 

Bierze jedną.

Paznokieć poddaje się łupinie.

 

Podaje mi bez słowa.

 

Biorę.

Naciskam kciukiem.

Pęka.

 

Oddaję jej środek.

 

Przesuwam miskę bliżej siebie.

Ona opiera się o moje ramię.

Łupiny rosną po mojej stronie.

 

– Dzięki.

 

Nie patrzę.

Obieram następną.

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (17)

  • Tkors godzinę temu
    Moj tytuł dla Twojego wiersza to
    Łupina
    Tak na mnie zadziałało.
    Fajne to
  • NinjaC
    Podoba mi się ten trop.
  • najmniejsza godzinę temu
    Zaskoczyłeś...pogubiłam się :-)
  • NinjaC
    Może tak miało być.
  • najmniejsza
    NinjaC może ...
  • najmniejsza
    A może chodzi o cebulę ,kapustę albo Strączek groszku?
    Pamiętam że kiedyś na jesień bardzo lubiłam łuskać groszek i fasolę...do miski:-)
  • NinjaC
    Pistację ;)
  • najmniejsza
    NinjaC aha..no lubię bo solone :-)
  • NinjaC
    Brakuje jeszcze czosnku i dyni.
  • Tkors
    NinjaC to było oczywiste jak dla mnie
  • Tkors
    Pistacje
  • NinjaC
    Tkors, dla mnie też. Kapustę 😅
  • Tkors
    NinjaC ha ha!
  • Tkors
    Kiszoną:)
  • NinjaC
    Tkors, obieramy.
  • Tkors
    NinjaC jak jabłko pistacje:)
  • Tkors
    Ze skórki

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania