Po mojej stronie
Zaczęło się niewinnie,
pojedyncze spojrzenia,
jego oczy błyszczące błękitnie
i ja, wierząca tak naiwnie.
Nic nie wskazywało na to, co zaraz nadejdzie —
że on przez drzwi w jedną stronę przejdzie
i nigdy nie wróci.
Momenty, których nie da się wymazać z pamięci,
rozmowy pełne śmiechu,
gdy na przywitanie objęci,
z bijącym sercem marzyłam, żeby to się nigdy nie skończyło.
Lecz wszystko jest chwilą,
która w końcu przeminie.
Cieszyłam się jego widokiem, każdym wypowiedzianym słowem
i posłanym uśmiechem,
nieświadoma, że później on będzie dla mnie wyrokiem.
Gdy to nadeszło
i ból po stracie zalał moje ciało,
a mnie się nadal wydawało, że może jeszcze wróci —
co nigdy nie nadeszło,
a moje ciało od ducha już dawno odeszło,
biegnąc za nim.
Chciałam, żeby on znowu na mnie spojrzał tak, jak patrzył wtedy,
jednocześnie niechcący go nigdy poznać, nie potrafiąc dobrych słów do tego dobrać.
Z każdym dniem i każdym wspomnieniem,
unikając tych złych i „pamiętając tylko te dobre”,
i ja, potęgująca cierpieniem,
nie mogąc spać, myśląc o tym, co było, minęło,
aż w końcu zniknęło.
Z rozbitym sercem na małe kawałki,
zdmuchując już ostatnie nadziei zapalone zapałki,
nie potrafiąc pogodzić się z tym, że on odszedł.
Krwawiące oczy za każdym na niego spojrzeniem,
wiedząc, że już tęsknię tylko za moim wyobrażonym jego wcieleniem.
Gdy po niezliczonym czasie ból ustał,
a ja dałam sobie zapomnieć,
uczucie zaczęło łagodnieć,
aż w końcu się pozbierałam i zrozumiałam,
że to wcale nie był on, a moja nadzieja na to, żeby był taki, o jakim marzyłam.
Gdy każdą wtedy noc wierzyłam,
że mógłby być taki,
gdyby tak to się nie skończyło
i każde poprzednie spojrzenie tak mnie nie myliło.
I w końcu, gdy nadszedł czas,
gdy cisza zaczęła być obojętna
i każde kolejne spotkanie
nie wzbudzało we mnie zupełnie nic,
została przerwana ta jednostronna nić.
Przestałam szukać go wzrokiem,
przechodząc obok niego zwyczajnym krokiem,
pogodzona z tym historii tokiem.
Bez bólu, bez żalu,
na takie zakończenie,
ze świadomością, że nawet nigdy nie byłam jego,
wiedząc, że nasze połączenie
było dla mnie tylko lekcją,
którą każdy z nas kiedyś przejdzie
w takiej czy innej formie,
nosząc je wszystkie w ciężkiej na ramieniu torbie.
Komentarze (5)
Amatorskie nie znaczy, że wadliwe, ubogie w formie i treści. Bardzo mnie interesuje, co powoduje, ze chcesz swoje (wiersze z serca) publikować?
chce znać opinie innych na temat moim wierszow dziękuje za komentarz
amatorskiewierszealezserca wiersz jest jeszcze bardzo nieporadny.
piliery to znaczy? chętnie przyjmę wyszyje komentarze żeby się poprawić
wszystkie*
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania