Po mojej stronie
Ubierz dzisiaj moje oczy
By zrozumieć tamte łzy
Które ukryłaś pośród mitów.
Przemów moimi ustami
Poznając ciężar słów
Które zamieniłaś w ostrza.
Przyjmij ostatni raz moje serce
Dostrzeżesz w nim tonę nienawiści
Którą skierowałaś na siebie.
Następne części: Po drugiej stronie
Komentarze (6)
eh, gdzieś tak od tysiąca tekstów podmiot liryczny jest nierozumiany, krzywdzony i raniony ostrzami aka nożami, tylko może lekko się zmienia to, przez kogo w swojej opinii jest tak baardzo źle traktowany. Mam wrażenie, że dalej nie zrozumiał, że wszyscy cierpimy na nieumiejętność przegrania siebie na nośnik i wgrania w istotę numer 2. Stuprocentowa translacja jest niemożliwa i to tu tkwi sedno wszystkich ludzkich zranień, bolączek i tak dalej. Zrzucanie winy na kogokolwiek za tę przykrą ludzką przypadłość to uparte dolepianie wszystkich wad tego świata do swojego ulubionego, prywatnego kozła ofiarnego. Nikt nigdy nie ubierze niczyich oczu i nie zrozumie tamtych łez. Nikt nie bierze czyjejś nienawiści i nie kieruje jej na siebie. Karanie kogoś takimi wieeelkimi słowami za to, że pełne porozumienie jest niemożliwe - to słabe. Mam nadzieję, że podmiot liryczny zrobił wszystko, by umożliwić porozumienie sobie i tej kreaturze z nożami i teraz jest taki pełen pretensji, bo się nawysilał przy bezskutecznych ale płomiennych próbach porozumienia. pozdrawiam ;)
Monotematyczność prac jest u mnie niestety normą, którą muszę zniszczyć i tak szczerze to wstydzę się tak ogromnej ilości prac. Co do dalszych Twoich rozmyślań to muszę przyznać, że są ciekawe, ale nie do końca trafne. Jednak podmiot liryczny się nad nimi zastanowi :)
że ''są nie do końca trafne'' - potwierdza to moim zdaniem, że są w stu procentach trafne, bo skoro moja myśl jest nieprzekazywalna z całą jasnością, a problem, który mnie wydaje się fundamentalny - Tobie nie do końca trafny, to dowodzi to, przy pomocy rozbicia się o kontekst, o Twój odbiór, o wszystko - niemniej jednak dowodzi, że nie można z siebie wyjąć jakiegoś pojęcia, odczucia, myśli - i w tej formie, w jakiej jest to w nas przekazać osobie drugiej. Jest to problem podstawowy. Wystepujący nawet wtedy, gdy 2 osoby mają jak najlepsze intencje i są super szczere. Nie mówiąc już o bardziej skomplikowanych sytuacjach. Tak naprawdę myślę ostatnimi czasy, że największym problemem wszystkiego jest niezrozumienie. Niemożność zrozumienia drugiej istoty. Niewiedza o tym, co się właściwie odpierdala. Mam szczerą nadzieję, że podmiot liryczny przestanie z nożami i osiągnie stan, który można określić jako ''wporzo''.
Niemampojecia96 Podmiot liryczny jest w trakcie odcinania łańcuchów (zrywania kontaktów z pewnymi ludźmi), które go wciąż trzymają w przeszłości. Jednak masz racje, że niezrozumienie jest wielkim problemem. Człowiek nie potrafi wyrażać myśli gdy nikt go nie słucha.
Daję 5.
Dobrze napisane. Najlepsza ostatnia strofa. 4,5 = 5.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania