po niedługo

bo ja taka nieświetna, nieświęta i grzechy na jutra dzielę,

jeśli przyjdą. jeśli drzwi na oścież. po omacku

wyciągnę dłonie po więcej. i zagrabię,

co przynależne.

może być na słowo zapisane.

 

znajdę je w sobie i wokół. po literce.

 

a nocami, jeśli takie noce będą, weź mnie za rękę.

spraw, bym przestała liczyć obecności na chwile.

na każde niedługo.

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Dusza_boli godzinę temu
    Najbardziej porusza mnie to zawieszenie w „niedługo”, jakby życie działo się obok, odkładane na później, rozpisane na jutra, które może wcale nie przyjdą. I to liczenie obecności „na chwile” bardzo znajome, trochę bolesne, bo brzmi jak próba uchwycenia czegoś, co ciągle się wymyka.
    Świetnie poprowadzony wiersz.
  • Grafomanka
    Dziękuję, Duszo, za zrozumienie.
    Pozdrawiam
  • Bernadetta12345
    Dla mnie to wiersz skierowany do Boga…ciekawie poprowadzona narracja. Dałam 5😉
  • Grafomanka
    Dziękuję, Berti, za przeczytanie i komentarz

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania