po niedługo

bo ja taka nieświetna, nieświęta i grzechy na jutra dzielę,

jeśli przyjdą. jeśli drzwi na oścież. po omacku

wyciągnę dłonie po więcej. i zagarnę,

co należne.

może być na słowo zapisane.

 

znajdę je w sobie i wokół. po literce.

 

a nocami, jeśli takie noce będą, weź mnie za rękę.

spraw, bym przestała liczyć obecności na chwile.

na każde niedługo.

Średnia ocena: 3.2  Głosów: 14

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Dusza_boli 2 miesiące temu

    Najbardziej porusza mnie to zawieszenie w „niedługo”, jakby życie działo się obok, odkładane na później, rozpisane na jutra, które może wcale nie przyjdą. I to liczenie obecności „na chwile” bardzo znajome, trochę bolesne, bo brzmi jak próba uchwycenia czegoś, co ciągle się wymyka.
    Świetnie poprowadzony wiersz.

  • Grafomanka 2 miesiące temu

    Dziękuję, Duszo, za zrozumienie.
    Pozdrawiam

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Dla mnie to wiersz skierowany do Boga…ciekawie poprowadzona narracja. Dałam 5😉

  • Grafomanka 2 miesiące temu

    Dziękuję, Berti, za przeczytanie i komentarz

  • onasama 2 miesiące temu

    piątka

  • Grafomanka 2 miesiące temu

    przybijam...

  • Grisza 2 miesiące temu

    Takie... liturgiczne... świąteczne... albo raczej - poświąteczne... a jakże ludzkie... W każdym razie piękne, nastrojowe i optymistyczne. O rany! 7 epitetów... Starzeję się...

  • Grafomanka 2 miesiące temu

    Wreszcie optymistyczne... rozwijam się xD

  • Jimmy 2 miesiące temu

    na słowo to nie… bardziej na bliskość😉

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania