po niedługo

bo ja taka nieświetna, nieświęta i grzechy na jutra dzielę,

jeśli przyjdą. jeśli drzwi na oścież. po omacku

wyciągnę dłonie po więcej. i zagarnę,

co należne.

może być na słowo zapisane.

 

znajdę je w sobie i wokół. po literce.

 

a nocami, jeśli takie noce będą, weź mnie za rękę.

spraw, bym przestała liczyć obecności na chwile.

na każde niedługo.

Średnia ocena: 3.1  Głosów: 15

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Dusza_boli miesiąc temu
    Najbardziej porusza mnie to zawieszenie w „niedługo”, jakby życie działo się obok, odkładane na później, rozpisane na jutra, które może wcale nie przyjdą. I to liczenie obecności „na chwile” bardzo znajome, trochę bolesne, bo brzmi jak próba uchwycenia czegoś, co ciągle się wymyka.
    Świetnie poprowadzony wiersz.
  • Grafomanka miesiąc temu
    Dziękuję, Duszo, za zrozumienie.
    Pozdrawiam
  • Bernadetta12345 miesiąc temu
    Dla mnie to wiersz skierowany do Boga…ciekawie poprowadzona narracja. Dałam 5😉
  • Grafomanka miesiąc temu
    Dziękuję, Berti, za przeczytanie i komentarz
  • onasama miesiąc temu
    piątka
  • Grafomanka miesiąc temu
    przybijam...
  • Grisza miesiąc temu
    Takie... liturgiczne... świąteczne... albo raczej - poświąteczne... a jakże ludzkie... W każdym razie piękne, nastrojowe i optymistyczne. O rany! 7 epitetów... Starzeję się...
  • Grafomanka miesiąc temu
    Wreszcie optymistyczne... rozwijam się xD
  • Jimmy miesiąc temu
    na słowo to nie… bardziej na bliskość😉

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania