po nocy

pierwszy spacer

na ulicy szklanka za szklanką

w herbacianym poranku stygnie

cytrynowy sen

w metafizycznej przestrzeni

ja na łańcuchu i pies w kagańcu

 

odprowadzamy się pod same drzwi

tramwaj skręca w swoją stronę

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania