po nocy
pierwszy spacer
na ulicy szklanka za szklanką
w herbacianym poranku stygnie
cytrynowy sen
w metafizycznej przestrzeni
ja na łańcuchu i pies w kagańcu
odprowadzamy się pod same drzwi
tramwaj skręca w swoją stronę
pierwszy spacer
na ulicy szklanka za szklanką
w herbacianym poranku stygnie
cytrynowy sen
w metafizycznej przestrzeni
ja na łańcuchu i pies w kagańcu
odprowadzamy się pod same drzwi
tramwaj skręca w swoją stronę
Komentarze (2)
Bardzo mi się podoba ten herbaciany poranek, taki jeszcze zaspany, niepewny.
Świetnie.
"ja na łańcuchu i pies w kagańcu" trafne i ciekawe.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania