po rwanie
nie wiąż mnie, pozwól raz jeszcze zadrżeć,
po uwolnienie.
bo we mnie zachłyśnięcia.
czekają. a ja łapię żar. i żyję.
i spalam się.
w jeszcze jednym akcie.
nie wiąż mnie, pozwól raz jeszcze zadrżeć,
po uwolnienie.
bo we mnie zachłyśnięcia.
czekają. a ja łapię żar. i żyję.
i spalam się.
w jeszcze jednym akcie.
Komentarze (4)
Dwubój. Od podrzutu po rwanie...
Kiedyś było jeszcze wyciskanie, ale ta konkurencja podnoszenia ciężarów została wycofana...
Dlaczego przychodzisz pod moje wiersze i rozmywasz każdy temat, na który piszę?
O co chodzi?
Grafomanka, to nie specjalnie. Sorki...
Grisza, skoro tak uważasz... no nic, zdziwiłam się tylko, bo zawsze mi radziłeś nie reagować na takie komentarze... bez odniesienia, z odniesieniem do autora
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania