Po siódmej

Było już po siódmej, kiedy młody powiedział, że chce jeszcze iść na most. Powiedziałem, że nie, że wracamy.

 

– Czemu?

 

Wyjąłem telefon. 19:12.

 

Do domu było dziesięć minut. Rano nigdzie nie musieliśmy jechać.

 

– No dobra. To chodź.

 

Na moście rzucaliśmy patyki do rzeki. Potem zobaczył kaczkę i zeszliśmy niżej.

 

Do domu wróciliśmy po ósmej. Zjadł kanapkę przy bajce, a ja zrobiłem sobie wątróbkę.

 

Przed spaniem przechodziliśmy przez salon. Na dywanie zostały klocki. Popatrzyłem na nie.

 

– Jutro.

 

Młody wzruszył ramionami.

 

– Dobra.

Średnia ocena: 2.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • droga_we_mgle godzinę temu

    Podoba mi się, że do uniwersum dołączył nowy bohater :)

    To znaczy, jestem tak mało na bieżąco, że może dołączył lata świetlne temu, ale dla mnie Młody jest nowy. I bardzo sympatyczny. I dużo ciepła tu wnosi.

    Mam nadzieję, że to nie klocki LEGO, bo jak ktoś na nie po ciemku nadepnie...

    Pozdrawiam :)

  • NinjaC

    DUPLO, więc życie ocalało xd Dzięki :)

  • Aeliora

    Lubię wątróbkę i lubię lego

  • NinjaC

    To już mamy dwa punkty wspólne ;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania