Po stypie

Przeminęła miłość, zatonęła łódka,

lecz na moście pozostała kłódka.

Wracałem nocą z peronu,

jednak nie mam już domu.

Czarny krawat poluzowałem,

Oksfordy na nogach zawiązałem.

Wszedłem na drogę, której już prawie nie pamiętałem.

Stare wyszczerbione kamienice, przechodniów za grzechy osądzające, stały ciche, jak gdyby życia nie znające.

Wszystko o pustce przypominające!

 

Przeminęła miłość, zatonęła łódka,

lecz na moście pozostała kłódka.

Przypomniałem sobie łódkę,

na której po raz pierwszy poczułem serca pobudkę!

Lecz łódki już nie ma, tak jak mego marzenia.

Wszedłem na ten most, na którym serce po raz pierwszy oddałem, i wtem ujrzałem tę kłódkę – mój umysł ucichł na minutkę...

Odważny krok wykonałem i pomyślałem:

Fajnie jest poczuć po raz ostatni ziemi przyciąganie...

 

Szczęście nie wszystkim w księdze wszechświata było zapisane.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania