po swojemu

powiedziałeś że zaczekasz

czemu więc stare wspomnienia

kruszą się i bledną

jak prezenty z dawnych dni

 

i dlaczego częściej zerkam

na ostatnie cząstki siebie

co jak czajnik na palniku

pordzewiałe wciąż odłażą

 

zgubiliśmy się na wydmach

wraz z zapachem cudzych perfum

i sukienką już za małą

pod sosnami wśród maślaków

 

a fusiasta w domu stygnie

przesłodzona w gardle staje

wypijana znów na wdechu

to skrzywienie pomyjami

 

mówisz dzisiaj wszystko gra

trwam więc tylko gdzieś na stronie

i cierpliwie wyczekuję

kiedy przegrasz doświadczeniem

 

wrzątek w końcu sparzy wargi

niosąc wreszcie przebudzenie

nawet kiedy wiatr przykryje

ślady stóp na brudnym piasku

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Shogun 5 miesięcy temu
    Hmm... wrócę tu po głębszym namyśle.
  • Kocwiaczek 5 miesięcy temu
    Ok. Chociaż nie wiem czy nie lepiej zostawić jak jest. Dziękuję za zerknięcie.
  • Shogun 5 miesięcy temu
    Kocwiaczek szczerze, im dłużej myślę, tym bardziej dochodzę do podobnego wniosku. I chyba tak uczynię, lecz więc, że zamyślił, tak, że ciężko to wyrazić.
  • laura123 5 miesięcy temu
    powiedziałeś że zaczekasz

    czemu więc stare wspomnienia - znasz nowe wspomnienia?

    kruszą się i bledną

    jak prezenty z dawnych dni

    i dlaczego częściej zerkam

    na ostatnie cząstki siebie

    co jak czajnik na palniku

    pordzewiałe wciąż odłażą - te dwa wersy od czapy, takie prymitywne porównanie, w poezji raczej się nie stosuje

    zgubiliśmy się na wydmach

    wraz z zapachem cudzych perfum

    i sukienką już za małą

    pod sosnami wśród maślaków - po co te maślaki? Zobrazuj to sobie. Nieciekawe wygląda.

    a fusiasta w domu stygnie

    przesłodzona w gardle staje

    wypijana znów na wdechu

    to skrzywienie pomyjami - tu znowu nawiązanie do kawy i pomyje. Straszne.

    mówisz dzisiaj wszystko gra

    trwam więc tylko gdzieś na stronie

    i cierpliwie wyczekuję

    kiedy przegrasz doświadczeniem

    wrzątek w końcu sparzy wargi

    niosąc wreszcie przebudzenie

    nawet kiedy wiatr przykryje

    ślady stóp na brudnym piasku - dlaczego na brudnym?

    Przegadany ten wiersz, połowę bez straty można usunąć.
  • Kocwiaczek 5 miesięcy temu
    Lauro, wiem, że być może przegadany, ale w wielu miejscach mam zupełnie inne odczucia niż ty. Znam zarówno stare wspomnienia, jak i te tworzone dzisiejszego dnia lub całkiem niedawno. Widok maślaków w tamtym czasie, w żadnym stopniu nie jawił mi się brzydko, wręcz przeciwnie i mam do nich sentyment. Zawsze wyobraźnią powracam do tamtego miejsca i to właśnie one nieodłącznie mi się z nim kojarzą. Fusiasta, zarówno kawa jak i herbata często wygląda niczym pomyje. Niestety, tutaj nie miało być słodko i ładnie. Być może wyszło zbyt hermetycznie. Pod tym względem muszę przyznać rację. Napisałam to bardziej dla siebie i pewnie to jest przyczyną. Nie chcę jednak nic zmieniać. Niech sobie będzie. Brudny piasek teraz pewnie został zastąpiony trawą, bo wydmy mocno już po tylu latach zarosły. Tak już bywa z miejscami, których się nie odwiedza. Dziękuję za wizytę. Będę mieć poruszone przez ciebie kwestie na uwadze.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania