Po wieczne czasy

Gdzie jesteś Panie, świat płonie zawiścią,

milczysz jak skała, choć słyszysz serc drżenie.

Gdzieś za chmurami ukrywasz twarz swoją,

Twój ślad jest wszędzie, jednocześnie nigdzie.

 

Modlitwa płynie, lecz nie wraca echem,

oczy szukają twych znaków na niebie.

Kim jesteś? Słowem, czy może oddechem,

tęsknoty struną w każdym ludzkim ciele?

 

Ogarnąć Ciebie nie zdołam wyrazem,

gdyż jesteś bliżej, niż sięga myśl sama.

Jesteś tym jednym - wszędzie i zarazem,

w blasku i cieniu, światłem Abrahama.

 

W krzewie, co płonie boskim objawieniem,

był, jest i będzie misterium zdarzeniem.

Następne częściPo wieczne czasy

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • piliery 10 miesięcy temu

    I na koniec bum!: "był, jest i będzie misterium zdarzeniem" :(

  • LydiaDel 10 miesięcy temu

    Możesz czytać od końca, to będzie bum na początku.

  • piliery 10 miesięcy temu

    LydiaDel Potwierdzasz tylko, że nie zawsze rozumiesz, co piszesz.

  • Wojciech Grzegorz Domagała 10 miesięcy temu

    Ile jeszcze razy będę powtarzał, że oni istnieją???!!

  • LydiaDel 10 miesięcy temu

    Możliwe, że masz rację, tu jednak nie chodzi o kosmitów. Miałam na myśli coś jeszcze wyższego od nich.

  • Wojciech Grzegorz Domagała 10 miesięcy temu

    LydiaDel Ile jeszcze razy będę powtarzał, że oni istnieją???!!

  • LydiaDel 10 miesięcy temu

    Wojciech Grzegorz Domagała
    Powiedziałabym, do skutku ...

  • Wojciech Grzegorz Domagała 10 miesięcy temu

    LydiaDel do skutku! aż przylecą!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania