Po wietrze

W gumie balonowej

wydolność pęcherza

pęka nawleczony na język syk

 

co chcesz wydmuchać

wciągnięte za dymy za ojca

peta i matkę

czy podział powietrza

z wiatrem wy dechy

 

a tu auto klimatyczne

metale ciężkie i pyłki

zapylacze lotne smugi

samo lot pod chmury

 

czasami poleci kapeć

w łeb pękaty

od wiadomo prze tlenienia

chroń drzewo w płucnej klatce

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • JagVetInte 7 godz. temu
    Piszesz horror?

    Mechanizmy niszczą wolność, na każdym kroku. W każdej chwili. Ciekawie.

    Ewoluujesz. Stylem.

    Ps. "prze tlenienia", tak miało być? Ze spacją?
  • Jag, nie piszę horroru, widziałam że coś się kołuje. Lubię straszyć czasami. 😅

    Ja tak tylko o powietrzu, miałam taki temat na fotografię.
    Te zmiany to chęć wyrwania siebie. 😆

    Błąd w rodzieleniu jest zamierzony.

    Dzięki za wizytę, jutro zrobię nalot na Twoje pisanie. 😉
  • JagVetInte 6 godz. temu
    Aj tam, taki kocioł to nie kocioł xD

    Co do tych zmian, to dobrze. Idziesz, nie siadasz 👌

    W powietrzu, ale twardo. Ok, do jutra Grawi 👌

    Ps. Z Twoją wyobraźnią i skłonnością do abstrakcji... Myślę że dobry horror mogłabyś ugotować 🤔

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania