Pociąg do Wieczności

Czekam samotnie na peronie,

Inni zaczęli swe podróże.

Słońce się żarzy, szyna płonie,

Księżyc nie świeci gdzieś na górze

 

Nadjeżdża, wielki. Lśni w oddali.

Zderzak rozdziera leśne bory,

Nie wsiadam. Głupcy tak wsiadali.

Tylko się kładę na te tory.

 

Gdzie mnie zabierze, nie wiem tego,

Dokąd mnie porwie sterta złomu,

Marzenie spełnić samotnego,

Po prostu zabrać mnie do domu.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sońka 2 godz. temu
    Dostrzegam w tym utworze próbujący wyrwać się ze środka zawód, smutek i bezsilność. Ten wiersz jest bardzo mocny i szczególnie do mnie przemawia. Widzę tu uchwyconą monumentalność wieczności i decyzji, które podejmujemy na swojej drodze ku niej. Głęboki i dający do myślenia wiersz na 5!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania