Pociąg do Wieczności
Czekam samotnie na peronie,
Inni zaczęli swe podróże.
Słońce się żarzy, szyna płonie,
Księżyc nie świeci gdzieś na górze
Nadjeżdża, wielki. Lśni w oddali.
Zderzak rozdziera leśne bory,
Nie wsiadam. Głupcy tak wsiadali.
Tylko się kładę na te tory.
Gdzie mnie zabierze, nie wiem tego,
Dokąd mnie porwie sterta złomu,
Marzenie spełnić samotnego,
Po prostu zabrać mnie do domu.
Komentarze (2)
Dostrzegam w tym utworze próbujący wyrwać się ze środka zawód, smutek i bezsilność. Ten wiersz jest bardzo mocny i szczególnie do mnie przemawia. Widzę tu uchwyconą monumentalność wieczności i decyzji, które podejmujemy na swojej drodze ku niej. Głęboki i dający do myślenia wiersz na 5!
Dziękuje bardzo za taką opinię! Właśnie taki miał być, mocny i dający do myślenia. Bardzo się cieszę, że wiersz się spodobał, zwłaszcza, że napisałem go w 20 minut czekając na pociąg na dworcu...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania