pociąg który nie może odjechać
chcesz mnie ukarać
w ustach zacisnąłeś kamienie
które ciążą
wyrzutami sumienia
w pięściach już brak powietrza
napięte mięśnie
po końcówkę oddechu
tylko oczy zdradzają niedowierzanie
umysł zawinięty szczelnie
przez myśli
rozrywany na strzępy
zalewa jad
ułożę te buty raz jeszcze
umyję talerz
bóg przesuwa granice dorosłości
w gonitwie za odjeżdżającym pociągiem
łatwiej zgubić siły
niż upór
Komentarze (1)
z kamieniami da się mówić czego dowiódł Demostenes, z wodą już nie, o czym świadczy wiele, nagrobków. W rezerwie jest jeszcze uziemiająca wiara z obiecanym odlotem.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania