Początek i koniec
Kiedy to było,już dziesiątki lat
przemknęły od tamtej chwili,
gdy twarz najbardziej znajoma
nad tobą się mogła pochylić
a teraz inna stoi cierpliwa
i przyjdzie i cię zaskoczy
to prawda,też się pochyli
nad tobą, by zamknąć ci oczy
Kiedy to było,już dziesiątki lat
przemknęły od tamtej chwili,
gdy twarz najbardziej znajoma
nad tobą się mogła pochylić
a teraz inna stoi cierpliwa
i przyjdzie i cię zaskoczy
to prawda,też się pochyli
nad tobą, by zamknąć ci oczy
Komentarze (2)
Wiersz w sam raz na jesienny okres modlitw za naszych zmarłych. Śmierć też jest kobietą. Paradoks. Kobieta - dawczyni życia, i kobieta - czyli ta która je odbiera.
Matka i kostucha, obie kobiety, ale w odmiennej roli, tylko za kostuchą nikt nie tęskni, a za matką nieraz można zapłakać.
Pozdrowienia!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania