Poczdamskie uniesienia
I.
Doprawdy, uliczki w Poczdamie
to raj dla hedonistów.
Ujrzałam tam nimfę
którą kierowała trójpodzielność
zaś kochankowie spijali swój wybuch,
w towarzystwie romantyka,
noszącego frak uszyty z północy.
II.
Nie ma piękniejszych wieczorów
niż te w ogrodach Sanssouci,
gdzie brak źrenic kaleczy boginie
nad którymi nie wisi czas.
Stoicyzmem warg
próbują zbudzić Fryderyka
ze snu o Marsie.
Otacza je dusząca zieleń driad,
które nigdy nie dotykają mężczyzn.
III.
Zdarzają się momenty,
pod osłoną Neue Palais,
gdzie Słowiankę pochłania
fontanna bez wrót
do ostatniego kręgu.
Słyszałam jej szloch;
platoniczny anioł
uświęcił go krwią swych palców.
Komentarze (14)
Katatonia wdarła się w jej głos,
zaś kochankowie
spijali swe łzy,
w towarzystwie
orgazmu romantyka,
noszącego północny szal. - ten fragment bardzo ładny.
Nie ma piękniejszych wieczorów
niż te w ogrodach Sanssouci,
gdzie pęknięcia w ustach,
kaleczą rysy ponadczasowych bogiń. ten też bardzo ładny.
Te wytrwale całują
martwotę zapomnianych mistrzów.
Pieści ich dusząca zieleń driad,
które nigdy nie dotykają mężczyzn. - nie rozumiem tego fragmentu. Pieści ich dusząca zieleń driad - czytaj nimfa lub boginka], pieści ich dusząca zieleń innych nimf?
Ogólnie bardzo ładne obrazy, bogate metafory. Ślicznie.
Dziękuję za kolejną opinię. Zieleń - ogrom zieleni, pochodzącej z drzew czyli driad.
LiniaŻycia1894 driady to nimfy leśne, które mieszkają w drzewach albo ja czegoś nie wiem, co może się zdarzyć, ale jakoś mi się z samą zielenią nie kojarzą... dlatego się uczepiłam.
betti Drzewy również rozkwitają zielenią, chodziło właśnie o ten rodzaj roślinności drzewnej jak liście na przykład.
LiniaŻycia1894 jeżeli chodziło Ci o samą roślinność, to driady nie pasują, bo to ponoć piękne kobiety były, jak np Eurydyka.
betti Jak wspomniałam wcześniej chodzi zarówno o drzewa jak i roślinność na nich żyjącą
LiniaŻycia1894 widzę, że mamy problem ze zrozumieniem... może ja niedokładnie piszę,
Boginie całują zapomnianych mistrzów, pieści ich dusząca zieleń bogiń... ja tak to czytam.
betti Może opiszę prościej:
- Boginie w tym wierszu odzwierciedlają postacie tych większych rangą jak Afrodyta lub Hera
- Driady to boginki leśne, nimfy, zazwyczaj niższe rangą od mieszkanek Olimpu
LiniaŻycia1894 to akurat wiem, ale jakby nie patrzeć jakieś to boginki.... czyli pieści je dusząca zieleń innych.... i to mi się właśnie kłóci, ale jak Tobie pasuje, nie ma sprawy.
betti Może dla uściślenia:
Boginie - Hera, Afrodyta
Driady - nimfy
Poezja z reguły jest od tego żeby splatać ze sobą sprzeczności
Piękną wędrówkę serwujesz. Kurde, przypomniało mi się prze to jedno opowiadanie i muszę go teraz poszukać. Eh.
Cudne.
Dziękuję serdecznie za kolejną opinię, ja także przepisuję teraz większość swojej starej poezji od nowa.. Może jeszcze wyjdzie z tego coś docierającego w głąb dusz..
No napisałem długaśny komentarz ale teraz gdzieś lata między satelitami, nie będę pisał go od nowa, tylko go streszczę w dwóch punktach;
1 To najlepszy z Twoich tu wierszy które czytałem
2 Te dwa pierwsze i tak lubię bardziej :)
Pozdrawiam :)
Ha, ha :) Dziękuję bardzo za kolejny, obiektywnie zachęcający do szlifowania liryki, komentarz ;) Akurat ten przepisywałam cztery razy zanim doszłam do formy, widniejącej na niniejszej stronie :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania