pocztówka z ziemi

Anna rozciera gwiezdny pył

który mieni się i skrzy

zastygając barwną smugą między palcami

 

chłopczyku pachniesz drożdżowym ciastem babci

tym z kruszonką która cudownie trzaskała między zębami

 

miodowe oczy jak z kołacza wycięte okręgi

krew z krwi

 

spójrz ona zwisa niczym pępowina

na cienkich przęsłach

płynąc w głąb siebie

 

nadal pęka w niewidocznym miejscu

rozłażąc się w szwach

 

bezgłośbezgłośnie

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • befana_di_campi 2 tygodnie temu
    Ciekawie :)

    Bardzo serdecznie :)
  • Mgła 2 tygodnie temu
    Dziękuję:)
  • Trzy Cztery 2 tygodnie temu
    zwisa niczym pępowina
    na cienkich przęsłach
    płynąc w głąb siebie

    - pępowina wisząca na stalowych konstrukcjach, i razem z tymi konstrukcjami płynąca. Trudne to do wyobrażenia. To jakby wyobrazić sobie płynące kawałki szyn kolejowych (to też przęsła), albo podpory mostu. I na dokładkę, owinięte pępowiną.
    Ciężki stan opisujesz. a te szwy - z innej bajki, Dodatkowa porcja surrealistycznej wizji. No, ale tytuł wszystko tłumaczy. Ziemia to w swojej strukturze bardzo bogata mieszanka.
  • Mgła 2 tygodnie temu
    To jest opis złego stanu fizycznego i psychicznego kobiety która utraciła dziecko
    Jest z nim nadal niesłychanie związana
    Pępowina jako symbol jedności natomiast ciężkie przęsła to coś co ciąży
    Wizja kobiety na psychotropach nie zawsze jest łaskawa dla czytających :)
    Pozdrawiam
  • Lotos 2 tygodnie temu
    Podoba się, mocny wiersz i ciężki zarazem.
  • Mgła 2 tygodnie temu
    Dziękuję Lotosku :)
    Pozdrawiam:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania