pod

mam na sobie dni polarne i trochę mnie gryzą. a wokół sztruks

się czai, się czai...

 

przecież wiesz. i mógłbyś zrozumieć jak przestanę istnieć

w każdym z tych miejsc,

w których byłam. i mógłbyś

 

zrozumieć jak przestanę wierzyć. w każde z tych miejsc, w których byłam.

 

a to mnie gryzie. do krwi

i bardziej.

więc się rozdzieram

bardziej. do krwi.

Średnia ocena: 3.2  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (14)

  • Jimmy 2 miesiące temu
    Roma 😘😎
  • Roma 2 miesiące temu
    Hej Jimmy, miło, że zajrzałeś :)
  • Jimmy 2 miesiące temu
    Roma - poezja to moje takie hobby co to przez miesiące potrafię poezji nie czytać a później nagle ciągle czytam🤷
  • Roma 2 miesiące temu
    Jimmy mam podobnie, więc rozumiem.
    No to: do przeczytania, trzymaj się ciepło ;)
  • JagVetInte 2 miesiące temu
    Konsekwencja w obumieraniu uczuciowym?

    Od dyskomfortu po samozdarcie. A, i ta próba obalenia siebie przez potrzebę nazwania bólu. Smutno... Ale dobrze.
  • Roma 2 miesiące temu
    Ano czasami musi być i smutnawo. Jakoś tak trudno samemu z sobą i o.
    Dzięki, że tu jesteś :)
  • Lotos 2 miesiące temu
    No, ciekawy tekst, taki rozdarty.
  • Roma 2 miesiące temu
    A to, że ciekawy to dla mnie ważne. Dziękuję :)
  • Daro1333 2 miesiące temu
    Sztruks to gruby, ciepły materiał więc jest miłość obok. Trudno odejść od człowieka, który nas darzy tym uczuciem a my już nie. Tak to widzę.
  • Roma 2 miesiące temu
    Widzisz ciekawie, tak, że na chwil parę wyszłam poza swoje patrzenie. To wartościowe bardzo, dziękuję :)
  • Daro1333 2 miesiące temu
    Roma co człowiekowi do głowy przychodzi.☺️
  • Roma 2 miesiące temu
    Tak jest :)
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    Wybija mnie powtórzenie... chociaż różni się istnieć - wierzyć, jednak mało przekonuje sama myśl, bo ile są warte dawne miejsca... nie wiem, odczytuję ten wiersz jako sztampowy, trochę taka wydmuszka, ale biorę też pod uwagę, że może źle odczytuję.
    Niemniej jakoś mnie nie porywa...
  • Roma 2 miesiące temu
    Dla mnie te powtórzenia to właśnie jeden z lepszych momentów wiersza. Nie wyjaśnię dlaczego, ale jakoś bardzo dobrze mi się to czyta.

    Rozumiem, że nie trafia, do mnie też nie w stu procentach, ale wzięłam sobie Twoje ostatnie słowa do siebie i niech wiersz sobie tutaj pracuje i dojrzewa. Dzięki za wizytę :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania