pod

mam na sobie dni polarne i trochę mnie gryzą. a wokół sztruks

się czai, się czai...

 

przecież wiesz. i mógłbyś zrozumieć jak przestanę istnieć

w każdym z tych miejsc,

w których byłam. i mógłbyś

 

zrozumieć jak przestanę wierzyć. w każde z tych miejsc, w których byłam.

 

a to mnie gryzie. do krwi

i bardziej.

więc się rozdzieram

bardziej. do krwi.

Średnia ocena: 3.6  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (14)

  • Jimmy pół roku temu

    Roma 😘😎

  • Roma pół roku temu

    Hej Jimmy, miło, że zajrzałeś :)

  • Jimmy pół roku temu

    Roma - poezja to moje takie hobby co to przez miesiące potrafię poezji nie czytać a później nagle ciągle czytam🤷

  • Roma pół roku temu

    Jimmy mam podobnie, więc rozumiem.
    No to: do przeczytania, trzymaj się ciepło ;)

  • JagVetInte pół roku temu

    Konsekwencja w obumieraniu uczuciowym?

    Od dyskomfortu po samozdarcie. A, i ta próba obalenia siebie przez potrzebę nazwania bólu. Smutno... Ale dobrze.

  • Roma pół roku temu

    Ano czasami musi być i smutnawo. Jakoś tak trudno samemu z sobą i o.
    Dzięki, że tu jesteś :)

  • Lotos pół roku temu

    No, ciekawy tekst, taki rozdarty.

  • Roma pół roku temu

    A to, że ciekawy to dla mnie ważne. Dziękuję :)

  • Daro1333 pół roku temu

    Sztruks to gruby, ciepły materiał więc jest miłość obok. Trudno odejść od człowieka, który nas darzy tym uczuciem a my już nie. Tak to widzę.

  • Roma pół roku temu

    Widzisz ciekawie, tak, że na chwil parę wyszłam poza swoje patrzenie. To wartościowe bardzo, dziękuję :)

  • Daro1333 pół roku temu

    Roma co człowiekowi do głowy przychodzi.☺️

  • Roma pół roku temu

    Tak jest :)

  • Grafomanka pół roku temu

    Wybija mnie powtórzenie... chociaż różni się istnieć - wierzyć, jednak mało przekonuje sama myśl, bo ile są warte dawne miejsca... nie wiem, odczytuję ten wiersz jako sztampowy, trochę taka wydmuszka, ale biorę też pod uwagę, że może źle odczytuję.
    Niemniej jakoś mnie nie porywa...

  • Roma pół roku temu

    Dla mnie te powtórzenia to właśnie jeden z lepszych momentów wiersza. Nie wyjaśnię dlaczego, ale jakoś bardzo dobrze mi się to czyta.

    Rozumiem, że nie trafia, do mnie też nie w stu procentach, ale wzięłam sobie Twoje ostatnie słowa do siebie i niech wiersz sobie tutaj pracuje i dojrzewa. Dzięki za wizytę :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania