pod Damaszkiem
w walce oddam ducha – chwała
tu pod murem leżeć mi
ta pustynna ziemia cała
dość wypiła naszej krwi
słońce Świętej Ziemi pali
widzi bezsens walki tej
nad mą głową mur ze skały
wnet osłoni ciało me
gdzie jest papież, gdzie sakrament?
dla nas gwarant - wojny sens
wyprawa – wiary fundament
dokąd to zawiodłaś mnie?
przyjdzie umrzeć rzecz to ludzka
po nie ludzkim mym wysiłku
Panie proszę tyś jest wódz nasz
daj po śmierci odpoczynku
Komentarze (36)
Peel, prawdopodobnie rycerz z jakiejś krucjaty, zmęczony wojnami prosi Pana o łagodną śmierć i wieczny odpoczynek. Tak to widzę. Nietypowy wiersz jak na ciebie Wojciechu.
Trafna interpretacja :) Przenosimy się tutaj do XII wieku :)
No wiesz kto nie idzie do przodu cofa się :)
Po tytule sądziłem, że może będzie o historii świętego Pawła. Ale i tak tematycznie nawiązujesz do dawnych czasów.
Celina, Niedługo po czasach, w których zjadano pogan, bo ci chrześcijanom smakowali.
Celina Nie pomyślałem o sw. Pawle ale racja. To dobry temat na przyszłość.
yanko wojownik 1125 Nie wiem czy te kulinarne gusta początku ery są prawdziwe? ;)
wojtas326 ,Prawdziwe, dlatego Saraceni się bali, tylko niewygodne. Dziesięć sztuk złota za jajko a mięso po boju - rzezi, za free.
Porażka na całej linii.
Nawet mi się nie chce wyszczególniać tych porażek.
a spróbuj się wysilić proszę
własnych publikacji 0 ! a krytykuje wszystkich nie potrafiąc wskazać nawet tego co jest źle. Naprawdę chciałbym zobaczyć Twoje umiejętności
wojtas326 nie chce mi się nawet wypisywać poszczególnych katastrof.
A po dorobek mój idź do puszczyka :)))
pansowa No mogłem się domyślić hahaha
pansowa "pansowa" No racja racja
pansowa a skoro nie chce Ci się wypisywać to z całym szacunkiem po co w ogóle to piszesz? zeby się pokazać? no nic brawo zatem - widzę że jesteś
wojtas326 piszę, bo oceniłem to dzieło podług mojego gustu i wiedzy.
Oceniłem całościowo. Mogę.
Czasami piszę bardziej szczegółowo, ale akurat u ciebie parę razy to zrobiłem.
Bez efektu.
To po cholerę mam się produkować?
pansowa bez efektu? ciekawe jakich oczekujesz tych efektów? ze bede posac tak jak ty? to odpowiem Ci odrazu - no nigdy! Pewnie wtedy bylo by ładnie?
pansowa zdejmij klapki z oczu , sowy mają przecież świetny wzrok a Ty? nic nie dostrzegasz tylko siebie
wojtas326 że bdziesz pisać lepiej i nie walić przez lata choćby częstochowszczyzny
wojtas326 o moje klapki się nie martw.
Badziewie jeszcze dam radę zobaczyć.
pansowa to mnie bardzo cieszy niech się otwierają coraz bardziej
wojtas326 jest dobrze, to się nie troskaj niepotrzebnie.
pansowa kamień z serca
Nawet nie wiesz jaką ulgę na sercu mi przyniosło przeczytanie twego wiersza. W końcu ktoś kto dba o rymy i metrykę! Co nie oznacza, że sam twór jest bez skaz. O to moje omówienie poszczególnych elementów dzieła:
1. Liczba sylab w zwrotkach jest stała, a w strofie zgłoski występują w formacji 8,7,8,7. Chętnie bym poznał nazwę takiego ułożenia dźwięków w wierszu, ale jeżeli takowe nie istnieje, to lekko szkoda, co nie zmienia tego, że tutaj to działa, zachowując regularność i odpowiedni rytm.
2. Jak jesteśmy przy rytmie, to niezmiernie się cieszę, że wiersz jest napisany jambem, co oznacza, że da się go czytać na głos, co tutaj nie jest normą! Niestety w linijkach E(jedenastej) i 14(szesnastej) akcenty przemieszczają się, jednocześnie burząc rytm. W jedenastej praktycznie, żaden akcent nie występuje na swoim miejscu (co według mnie mogłoby być sugestią, by cały wers napisać na nowo), a w szesnastej zakłócenie jest spowodowane, przez ostatnie słowo, co według mnie nie jest aż takie złe, ponieważ jest to koniec utworu, który można na siłę inaczej zaakcentować, a czterosylabowy "odpoczynek" domyślam się był słowem kluczowym, którego nie dało się zastąpić żadnym innym.
3. Rymy tutaj się znajdują, a dokładniej są akurat w układzie krzyżowym. Niestety w oczekiwanych miejscach ośmiu par rymów, znajduje się ich tylko pięć, ponieważ w wersach 6,8; X,10 i 11,13 rymy nie występują w ogóle. Dwie pary spośród pięciu stanowią rymy niedokładne, co nie jest niczym złym w przypadku zrymowania „krwi” z „mi”, jednakże wypada to gorzej, przy połączeniu „pali” i „skały”.
4. Sformułowania, w niektórych miejscach są dość pokraczne:
Wersy 3 i 4 – „ta pustynna ziemi cała/dość wypiła naszej krwi” - „Cała” tutaj wydaje się tutaj bezsensownym słowem znajdującym się tu tylko dla rymu. Gdyby trzecia linijka brzmiała: „ta pustynna ziemia cała”, wtedy owa „cała” byłaby uzasadniona. Chyba, że tak miało być, a to była zwykła literówka.
Wersy 9 i X – „gdzie jest papież, gdzie sakrament?/dla nas gwarant wojny tej” – Domyślam się, że chodzi o zbawienie za udział w świętej wojnie, ale niestety nie sądzę, by można było to uznać za żaden sakrament, ani nic podchodzące pod jego definicję. Użycie „gwarantu” jest też tutaj nieco dyskusyjne, lecz uważam, iż można to zinterpretować tak, by to słowo było tu uzasadnione.
A z pochwał to w wersach: 5,6 oraz 13 - „słońce Świętej Ziemi pali/widzi bezsens walki tej” oraz „Panie proszę tyś jest wódz nasz” – Słońce, które równocześnie pali, oświetlając, a przez to i widzi jest całkiem zgrabnym połączeniem. Podoba mi się również, to że w utworze napisanym w całości małymi literami (niestety mam za małą wiedzę, by stwierdzić, czy jest to poprawne, czy też nie), jedynymi słowami zapisanymi z wielkimi znakami na początku to „Damaszek”, „Ziemia Święta” oraz „Panie”, co po prostu dobrze oddaje tym kim jest podmiot liryczny. Dobra robota.
5. Jeżeli chodzi o treść to w każdej strofie poruszany jest temat zmęczenia, co się ceni, ponieważ trudno czasami powtarzać pewien motyw, pisząc w każdej zwrotce o czymś innym. Brak sił w tym przypadku owocuje straceniem wiary w sens tego co się robi. Jest to o tyle dobry temat, że można go z łatwością odnieść nie tylko do samego utworu. Jednakowoż tutejsze poddanie się jest raczej nikłej wagi, ponieważ krzyżowiec mimo tego, że wątpi w znaczenie walki, w nieomylność władz kościelnych oraz w dane mu obietnice świętości, to tym samym jednak nie wątpi w Boga, który wciąż jest dla niego jedynym Panem. Sytuacja, w której wielkie zmęczenie życiem owocuje stratą wiary, jest tematem o wielkim potencjale do rozwinięcia w dziele. Ten tekst niestety takowy problem omija.
Początkowa chwała, wybija lekko z rytmu w dwóch znaczenia. W tym mniej oczywistym, wyrażenie to kontrastuje się z przekonaniami rycerza, które zostały przez niego wysnute później. Można to oczywiście traktować jako przedstawienie jego poprzednich poglądów na świętą wojnę, ale z faktu, że od razu po tym następuje natychmiastowy przeskok do zmęczenia, skutkuje to dla mnie osobiście w tym, że nie mogę tego szczerzę tak interpretować.
Mimo wszystkich wad, które opisałem powyżej, wiedz, że twój wiersz pisany krzyżowo rymowanym jambem, niezwykle mnie uradował, właśnie przez to, iż widzę, że ktoś tu jeszcze dba o formę. Mimo tego, że ścisłe zasady metrum i końcówek wyrazów sprawiają problemy twórcom, to sądzę, że warto by było właśnie klasyczną formę wiersza zachowywać.
na początek z ręką na sercu to była literówka i ma być "ziemia"
A tak co do całości to OGROMNIE się ciesz że ktoś tak kompleksowo zajął się tym utworem za co serdecznie dziękuję ? Jest to kawał świetnej pracy dającej do myślenia, z prawdziwą radością przeczytałem to wszystko. Interpretacja też bardzo trafna :)
Wiem że pojawiają się niedociągnięcia, choć zawsze staram się na 100%. Rozumiem również że temat ten jest obszerny ale staram się zwykle zamykać w czterech zwrotkach żeby zbyt nie rozciągać utwór.
Temat ten nie zostanie przezemnie zapomniany :) Zapraszam do czytania i oceniania moich utworów.
Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.
Wojtas, rym to masz całkowicie do bani. Kto to widział, żeby tak banalnie rymować? Do całkowitej poprawy. Co Ty zaczynasz dopiero i nie wiesz jak się rymem pisze? Zlituj się, toż to częstochowa!
ach do bani? banalnie? czasem prostota jest najlepsza, tutaj akurat rytm na ułatwić przeniesienie się w miejsce w którym znajduje się wojownik , ma się to czytać z łatwością - plynąc a nie walczyć o rytm. Jestem z tych którzy uważają ze wiersz, to wiersz ma się przedewszyskim rymować. Jeszcze nie mam sił na prozę Pozdrawiam
wojtas326 przede wszystkim, to ma się dobrze rymować, tak rymują dzieci w przedszkolu. Tysiąc razy już o tym pisałam. Nie możesz trochę pomyśleć, popracować?
laura123 moge. i zawsze to robię. jeśli kojarzy Ci się to z przedszkolem to może tam przerabiają Dziady albo Pana Tadeusza to chwała im za to.
wojtas326 a co ma Mickiewicz do Twojego rymowania, toż on od wieków w grobie leży...
laura123 ale na szczęście jego dzieła nie umarly.
To samo co przedszkole do tego co ja piszę
wojtas326 Mickiewicz dzisiaj nie użyłby takiego rymu, on szedł z duchem czasu, a Ty za jego duchem... jak tam sobie chcesz.
laura123 a nie użył by? widzę że masz z nim kontakt , może wywołałaś go w obrzędzie dziadów i zapytałaś?
wojtas326 dziadowski to jest taki rym, ale przecież kopać się z Tobą nie będę. Jeżeli poprawnym nie potrafisz, to choćby na głowie stawać, to nie uwierzysz, że to siara.
laura123 dziadowskie to jest takie udowadnianie niepoprawności tam gdzie jej nie ma, Ty moze nie potrafisz się zmienić albo czegoś zrozumien
wojtas326 jak nie ma niepoprawności. Stosujesz rym częstochowski, czym charakteryzuje się grafomania i twierdzisz, że to poprawne. Poczytaj może na ten temat, mi wierzyć nie musisz, ale są materiały w necie i można skorzystać, a raczej trzeba w przypadku potrzeby posługiwania się rymem.
Koniec dyskusji. Bez odbioru.
laura123 skoro zaczęłaś te dyskusje to świetnie ze ją tez kończysz, wiem jakie materiały są w necie ... wiem
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania