pod Konstantynopolem

poszedłem daleko za tobą wodzu

za żaden mój czyn nie jest mi wstyd

stepem, pustynią, bez jedzenia, wody

tak naszej armii przyszło tu iść

 

dziś celu bliscy – Bosfor srebrzysty

niech Allah wielki prowadzi miecz

zabrzmi szczęk stali, dym armat ognistych

jestem tu po to by niewiernych siec

 

mają strach w oczach i bojaźń w sercach

jakąż pociechę ma z tego ich bóg?

my wojownicy z bliznami na rękach

Allah jest z nam – ześle nam cud

 

padną te mury - wkroczymy dumni

miasto czekało – oto dzisiaj odwet

walkę niezłomnych spiszą potomni

a ta historia przerwa niejeden wiek

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Celina 04.02.2021

    1453 rok?

  • wojtas326 04.02.2021

    koniec średniowiecza

  • Celina 04.02.2021

    Miałem na myśli, sądząc po tytule, że piszesz o ostatecznym unicestwieniu Bizancjum przez Turków, w chwili zdobycia stolicy założonej prze Konstantyna Wielkiego - Konstantynopola.

  • wojtas326 04.02.2021

    Celina tak, tak :) wiem. Trafna interpretacja
    Mamy tu słowa wojownika który jest tam w momencie i zaraz będzie brał udział w podboju miasta.

  • Pan Buczybór 04.02.2021

    No, całkiem spoko. Dobrze wykorzystane klimaty historyczne, forma nadąża za historią i sama w sobie jest interesująca.
    Pozdro

  • wojtas326 04.02.2021

    Dziękuję:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania