pod lichym klonem

krop, krople łez z nieba płyną

obok - pod lichym klonem - rynną,

stworzoną z krzywych chodników,

lecz smutek leci z drzew listków.

 

trąb, trąbią w korku utkwione

auta biało, szaro, czerwone.

bez tęczy, bez słońca jest ten świat.

tylko smród i brud, jak mały fiat.

 

sam, samotny pośród wód brudnych,

w oceanie tych ludzi nudnych,

pod klonem znaleźć miłość trudem,

tak jakbym był dzielony murem.

 

a co jest powszechną miłością?

woda i ziemia, co się poją?

czy ogień i krew tylko złością?

czy ja i lichy klon - jednością?

Średnia ocena: 4.6  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates 4 godz. temu
    Widać zaangażowanie w przyszłość i rozwój swój i społeczeństwa. Tak odczytuję, a może fantazjuję? Kończy się tajemniczo.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania