Pod opuszkami

kiedyś się odnajdziemy

pod małym iskrzącym kamieniem

pod mchem

 

odgarniesz malachitowy muślin

spowity wilgocią

światłem

i cieniem

 

tędy wkradniesz się w mój sen

upleciesz warkocz

trzy strumienie

czułość fioletu

błękit i zieleń

oczu

 

zastygniemy tu

na chwilę

 

by poczuć

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • P.Mgieł rok temu

    Poruszające 😀, 5

  • Laura Alszer rok temu

    Dziękuję 🙂

  • Grain rok temu

    małe kamienie spod mchu są wilgotne i za cholerę nie zaiskrzą poza ...wierszem

  • Laura Alszer rok temu

    A czy ja napisałam, że kamień był pod mchem?

  • piliery rok temu

    Laura Alszer ale w wierszu zaiskrzyły. I dobrze. :)

  • Laura Alszer rok temu

    piliery Dziękuję, Piliery 🙂

  • E.T. 1979 rok temu

    Piękny;)

  • Laura Alszer rok temu

    Dziękuję 🙂

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania