POD PŁASZCZEM STROJNEGO SUMIENIA
Szukałam
Błądząc pośród cichych nocy
Dojrzałych westchnień
Pewnego spojrzenia
Łez niewidocznych pod wodą
Rybek wyjących do księżyca
Zeschniętego uśmiechu
Ciebie
Pięknego człowieka
Ludzkiego odbicia
Szukałam
Krwi o białych włosach
Smutnego marynarza
Młokosa i starca
Śpiewającego z całej duszy
Dzieła z nut i liter
Ciebie
Ciepłego dnia
Wstęgi zimnej nocy
Szukałam
Żyjącej poezji
Co patrzy okiem przez wargi
W pragnieniu się chowa
I leży z chłopcem w ogrodzie
A obok nich mężczyzna
Ciebie
Ostatniej łzy
Słowiczej namiętności
Gdzie jesteś?
Komentarze (9)
Świetny tekst, miłos się czyta.
Bardzo dziękuję za opinię
Szukałam
Krwi o białych włosach - jak to rozumiesz, i jak jak czytelnicy powinni?
Czytelnicy powinni po swojemu, nie jest istotne co autor miał na myśli, ile powtarzać trzeba...
Szukałam
Żyjącej poezji
Co patrzy okiem przez wargi - a tu, co autor ma na myśli?
Odpowiadając na ten i wcześniejszy wpis uważam że poezje należy rozumieć zgodnie z własnymi emocjami, które mamy w sobie podczas czytania i zaraz po tym. Krew o białych włosach świadczy o tym że szukam osoby (meżczyzny) w starszym wieku, a oko które patrzy przez wargi należy już do własnej interpretacji. U mnie była to informacja że ten mężczyzna patrzy na świat i opisuje go przez słowa, istotną wartością jest dla niego to, co może opisać i przedstawić na pomocą mowy.
Nachtigall'6303, nie, to jest bełkot.
Szukałam żyjącej poezji, czyli jakiej, która to poezja umarła? Okiem, patrzeć przez wargi?
Sorry, ale to śmiech na sali, jak krew o białych włosach... pokraczne to do śmieszności!
Grafomanka w porządku.
Nachtigall'6303, tworzysz na siłę metafory i wychodzą potworki. Nie tędy droga.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania