Dwa – Dwa – Cztery.
PodłogaAutor: NinjaCCzytano 135 razyData dodania: 12.11.2025
Średnia ocena: 4.0 Głosów: 4
Zaloguj się, aby ocenić16
Deski w korytarzu od dawna skrzypią, ale dziś dźwięk jest inny. Cień nie kładzie się równo, jakby coś pod spodem poruszało powietrze. Staję na środku, tam, gdzie najciemniej. - jakbym to już gdzieś czytała, może wydaje mi się, może podobieństwo
Obecność, którą czuć, nie widać, to jest dopiero przerażenie. 2, dwa, 4.
Czasem najgłośniej jest tam, gdzie nic nie widać. Dzięki.
NinjaC nie zawsze plama jest ciemna, wszystko zależy od tła.
Dobre. Tu tło właśnie się zmienia — dlatego plama robi się coraz bardziej prawdziwa.
NinjaC wiem:-)
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania
Komentarze (6)
Deski w korytarzu od dawna skrzypią, ale dziś dźwięk jest inny. Cień nie kładzie się równo, jakby coś pod spodem poruszało powietrze. Staję na środku, tam, gdzie najciemniej. -
jakbym to już gdzieś czytała, może wydaje mi się, może podobieństwo
Obecność, którą czuć, nie widać, to jest dopiero przerażenie. 2, dwa, 4.
Czasem najgłośniej jest tam, gdzie nic nie widać. Dzięki.
NinjaC nie zawsze plama jest ciemna, wszystko zależy od tła.
Dobre. Tu tło właśnie się zmienia — dlatego plama robi się coraz bardziej prawdziwa.
NinjaC wiem:-)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania