Pod prąd

sunęłam alejką

a obce twarze mijały mnie

ławicami

 

dźwięki płynęły bezgłośnie

wprost do toreb i pakunków

 

z oblepionych ekranami ławek

zwisały oczy

jak grona

zrywane reklamami

uciekały do swoich światów przez portale

 

niekomercyjnie

ściskałam fragment ciszy

 

reszta

leżała na marginesie

i ostatkiem sił trzymała mnie

 

w pionie

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Marabut 3 mies. temu

    Z pustyni gdzie trudno nie nadepnąć
    Na węża ,satelitarne *****

  • Polaroid 3 mies. temu

    wracaj do cywilizacji, będzie bezpieczniej :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania