pod prąd
mam tyle ile mam
to więcej
wszystkie nici przez palce
zostawiłem szklane szczyty
tym którzy muszą
zabawki szaleją na grani
miejsca wystarczy
złote fontanny i kurz
chwała chwale
dzieciaki tańczą wolne
jeszcze nie wiedzą jak i gdzie
na hulajnogach dojadą najwyżej
zanim młyny zaczną działać
wracam do dzieciństwa
kości się zrosły
Komentarze (10)
"Płyń
pod prąd
Ten nurt
ku niebu się toczy
Jego
zamknięte drzwi
są otwarte" (Rose Auslaender, 1901-1987; tłum. własne)
Inne, dlatego ciekawe ?
Parę literówek masz.
Wiersz całkiem całkiem, ale przeszkadza mi Twoja firmowa migawkowość (brak łączników).
Podobnie jak mnie przeszkadza.
Czasami za duża jest pusta przestrzeń pomiędzy frazami i nie wiadomo czym ją wypełnić.
Bo stylu i oryginalności nie można Ci odmówić, ale momentami irytuje niemożność wniknięcia i zapodania sobie choćby własnej interpretacji.
Masz rację, chyba też kiedyś o tym wspominałam?
W tym tekście z interpretacją chyba łatwiej (niż w innych Twoich). Ale w punkt słowa Puchacza o "pustej przestrzeni pomiędzy frazami". Właśnie z tym mam zawsze największy problem w Twoim pisaniu.
Zostawiam przestrzeń żeby nie dopowiadać, ryzykuję nieczytelność albo niezrozumienie, ale tak wolę, raz wychodzi lepiej raz gorzej
JJ... Raz rozumiem tekst, raz nie. Ale przeszkadza mi u Ciebie brak płynności wypowiedzi. Można nakreślić coś, do czego ciężko znaleźć klucz, ale Ty po prostu rzucasz puzle - bez przypasowania. Frazy nie łączą się ze sobą.
Jakby płynność nie jest moim celem, generalnie w ogóle nie zwracam na to uwagi :-)
Ten wiersz akurat spójny i nieglupi.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania